10

Make Up For Ever - kolekcja Wild&Chic na Boże Narodzenie 2011 - zapowiedzi

Czasami, gdy czytam o kolekcjach drogich marek, żałuję, że nie mieszkam w Stanach Zjednoczonych (ok, zwykle żałuję). Nie inaczej było i tym razem, bo widząc cennik kolekcji MUFE Wild&Chic nie sposób nie zdenerwować się polskimi cenami.
I tak na przykład kuferek (sic!) wypełniony kosmetykami MUFE po brzegi ma kosztować 330 dolarów:
A w zestawie tym znajdziemy:

  • Make Up For Ever Travel Mist & Fix
  • Make Up For Ever HD Microperfecting Primer
  • Make Up For Ever Lip Line Perfector
  • Make Up For Ever Aqua Lip in Red 8C (true red) and Light Rosewood 14C (muted dusty rose)
  • Make Up For Ever Aqua Eyes in Blue With Green Highlights 12L (metallic teal blue) and Mat Black 0L (black)
  • Make Up For Ever Aqua Liner in 8 Iridescent Electric Purple (bright purple sheen) and 13 Mat Black (matte black)
  • Make Up For Ever Faux Lash 156 Genevieve (natural black with dense outer corners) and 113 Betsy (extreme criss-cross flairs with glitter strip)
  • Make Up For Ever Smoky Lash in Black, 6 (plum)
  • Make Up For Ever Brow Seal
  • Make Up For Ever Kabuki Brush
  • Make Up For Ever HD Elixir
  • Make Up For Ever Travel Sens’Eyes
  • Make Up For Ever Uplight in 23 (pearly golden flesh)
  • Make Up For Ever Aqua Cream in 1 Anthracite (silvery charcoal shimmer) and 13 Warm Beige (champagne shimmer)
  • Make Up For Ever Metal Powder in Honey Gold 3 (tannish gold shimmer)
  • Make Up For Ever Star Powder White/Orange 940 (iridescent golden pearl)
  • Make Up For Ever Diamond Shadow in Diamond Burgundy 311 (burnish mauve with copper shimmer), Diamond Beige 306 (peachy tan with gold shimmer)
  • Make Up For Ever Rouge Artist in 43 Moulin Rouge (satin vibrant red) and 34 (satin light raspberry)
  • Make Up For Ever Lab Shine Diamond Collection D16 (shimmering beige) and Metal Collection M10 (chrome morello cherry)
  • Make Up For Ever HD Microfinish Powder
  • Make Up For Ever Double Pencil Sharpener
Szacując koszt tego zestawu w Polsce  (i to pewnie po najniższych cenach, w przypadku ograniczonych czasowo promocji) wyszło mi około 2500 złotych!
Dalej nie jest lepiej... A raczej jest tak dobrze, że byłabym się w stanie zadłużyć na karcie, bo ceny są dla mnie oszałamiająco niskie w porównaniu ze znanymi z naszych drogerii.
Zestaw kredek Aqua Eyes (za 36 dolarów):
Pudełeczko z najlepszymi (i najbardziej potrzebnymi również) kosmetykami marki (cena w USA 55 dolarów):
Na koniec zaś komplet 10 cieni Aqua Crem w pięknej kosmetyczce wraz z pędzelkiem (koszt to 175 dolarów, u nas zapewne byłby w cenie około 1000 złotych, co i tak jest ceną niższą, niż gdyby kupować produkty osobno):
Przepraszam, jeśli popsułam Wam humor moimi wynurzeniami na temat cen w Polsce przeciwstawionych tym zza Wielkiej Kałuży:) Ale czasami nie mogę się powstrzymać - tym bardziej, że nie lubię być traktowana jak klient 5 kategorii, który za produkt, nie oszukujmy się, na całym świecie średniopółkowy ma płacić jak za coś luksusowego! Wiem, wiem, mogę kupić coś tańszego, ale.... chciałabym mieć możliwość wyboru kosmetyków w cenach akceptowalnych (oczywiście wraz ze wszystkimi podatkami od luksusu, którymi kosmetyki są obłożone) bez horrendalnej marży:)
A Wy co myślicie o takiej polityce cenowej niektórych marek? Czy fakt, że w Wilekiej Brytanii czy Niemczech można kupić kosmetyki tych samych marek w cenach o połowę czy 30% niższych Was nie drażni?
Podzielcie się!

10 komentarze:

Oliskova pisze...

Trochę mnie to wkurza. ALE. Zawsze jest możliwość sprowadzenia czegoś ze Stanów jeśli bardzo nam zależy, co prawda koszt wzrośnie, ale nadal zapewne będzie taniej niż w PL. Poza tym, my mamy rodzimego Inglota, który u nas jest taniutki, a za granicą robi furorę i tam już wypada drożej z tego co mi wiadomo.:)

Improved Before 30 pisze...

ja właśnie dlatego mam rozpracowany system kupowania kosmetyków w USA - kupuję tam 80% kosmetyków do makijażu i tyle samo, jeśli chodzi o pielęgnację twarzy. Używam głównie Clinique, które jest tam 50% tańsze, a znajoma pracuje w domu towarowym, gdzie jest stoisko Clinique, więc ma zniżkę dla pracowników. Przy 3 krokach oszczędzam 2/3 ceny, więc nawet jak doliczę koszt przesyłki, i tak bardzo się opłaca.

Shopaholic dream pisze...

watpie, ze u nas by wyskoczyli z cena 1tys zlotych za zestaw cieni bo kto by im to kupil?
szczegolnie, ze jezeli juz ma ktos $ to kupuje chanel i dior bo wydaja mu sie takie luksusowe i swiadczace o statucie materialnym;):D

krzykla pisze...

Mnie potwornie to wkurza zwłaszcza, że natychmiast porównuje to do zarobków "tam" i u nas. No ale skoro towar schodzi znaczy, że siła nabywcza jest.

kallineczka pisze...

Strasznie mnie irytują ceny w innych krajach, ale co zrobić... Pozostaje kupować przez internet i czekać na przesyłkę 3 tygodnie.
Humoru nie popsułaś - pogoda to zrobiła :D

Lady In Purplee pisze...

Ja się nie zgadzam z tym, że w UK czy Niemczech kosmetyki droższych firm są tańsze. W USA to fakt, ale w Europie już nie. Promocje są lepsze ale ceny wyjściowe takie same. Jak teraz byłam w Berlinie to właśnie specjalnie zrobiłam sobie takie porównanie i niektóre nawet u nas były tańsze.

YoAnka pisze...

Zapraszam do udziału w konkursie :) Proste zasady :) http://yoanka-venus.blogspot.com/2011/10/recenzja-produkty-my-organic.html

ettka1983 pisze...

bardzo fajne te zestawy. jasne ze szkoda ze tylko w Stanach. Może nasze firmy kosmetyczne stworzą coś podobnego, w przystępnej cenie:)

http://kosmetykoholizm.blogspot.com/

MaryŚś pisze...

Żałujesz, że jesteś polka hihi XD
?

axi_1099 pisze...

szczerze? okropnie wkurza...;/ czemu Polacy jak zwykle muszą płacić drożej za coś, co jest w normalnej cenie zagranicą? o.O ech... na szczęście mamy możliwość kupienia różnych rzeczy przez internet ;) no i rodzime firmy ^^ damy radę :D

Back to Top Najlepsze Blogi