Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antycellulitowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antycellulitowy. Pokaż wszystkie posty
7

Bielenda - Borowina & Torf do ciała

Nie wiem, czy jest na świecie kobieta kompletnie wolna od problemu cellulitu i rozstępów, ale jeśli jest, to prawdziwie jej zazdroszczę. Mi niestety temat nie jest obcy. W zwalczaniu skórki pomarańczowej pomóc ma nam szereg mniej lub bardziej profesjonalnych preparatów. Borowina & Torf do ciała marki Bielenda (175 ml za ok. 23 złote) to właśnie jeden z takich specyfików. Borowina i torf to składniki znane ze swoich właściwości redukujących tkankę tłuszczową, jak poradziły sobie w takiej wersji?
Kosmetyk jest opakowany w ładną, ale niewygodną tubę, ciężko z niej wycisnąć preparat, kiedy już ma się posmarowane dłonie, dlatego, że ten rodzaj plastiku jest dosyć śliski i wymyka się z rąk. Sam produkt ma postać klasycznego balsamu, który momentalnie wchłania się w skórę, nie pozostawiając lepkiej ani tłustej warstwy. Ma bardzo przyjemny zapach męskich perfum i czegoś piżmowo-leśnego.
Nie jest to niestety produkt zbyt wydajny, skończył mi się dość szybko, ponieważ nakładać trzeba go dosyć dużo.
Jednak działanie moim zdaniem jest tego warte. Przy regularnym stosowaniu i intensywnym wmasowywaniu dwa razy dziennie, widać bardzo dużą poprawę w gęstości i jędrności skóry. Jest gładka (w ogóle natychmiastową gładkość widać już po pierwszym zastosowaniu), sprężysta i elastyczna, uszczypnięta natychmiastowo wraca do swojego naturalnego stanu. I co najważniejsze, cellulit naprawdę się zmniejszył, nie zniknął całkowicie, ale jest go dużo, dużo, dużo mniej, nie jest też zgrubiały, sprawia wrażenie, jakby miał lada dzień ustąpić. Jeśli chodzi o nawilżenie - tu, przynajmniej do mojej ekstremalnie suchej skóry, przyda się kosmetyk uzupełniający, Borowina nie wysusza, ale nawilża raczej w stopniu minimalnym, jak najlżejszy lotion.
Jeśli jednak chcecie zredukować cellulit i poprawić elastyczność oraz jędrność skóry, to Borowina & Torf marki Bielenda będzie świetnym wyborem.
Nie zapominajcie jednak o diecie i ćwiczeniach!
Czy miałyście już doświadczenia z tą serią? A może jesteście tymi szczęściarami, których ten problem nie dotyczy?
Podzielcie się!
11

Bielenda - Olejek do kąpieli


Bielenda – Olejek do kąpieli (9,90 zł za 300ml). Na produkt ten trafiłem w drogerii Natura przy kolejnej wyprawie Weroniki w poszukiwaniu kolejnych limitowanek kolorówki. Jako wielki fan kąpieli nie mogłem się oprzeć, by nie kupić kolejnego płynu do kąpieli/olejku. Cena wydała mi się niezwykle korzystna, szczególnie w porównaniu do podobnych olejków z sieci Organique, które kosztują nieporównywalnie więcej. Także zapach cyprysu i cedru wydał mi się interesujący. Jedynie przeznaczenie, podobno olejek ma właściwości antycellulitowe, spowodowało u mnie lekką konsternację i obawy, czy aby na pewno to produkt dla mnie.
Pierwsze wrażenie było bardzo dobre – zapach jest przyjemny, przywodzi na myśl wyprawę do nadmorskiego lasu lub znane z dzieciństwa płyny do kąpieli o zapachu szyszek i igliwia (zwykle był to dodatek do prezentów bożonarodzeniowych, więc pora roku na stosowanie Bielendy jest jak najbardziej odpowiednia). Sam olejek nie jest zbyt gęsty, nie lepi się do rąk, nie pozostawia nieprzyjemnego wrażenia oleju na dłoniach i ciele, co jest z jednej strony niewątpliwym plusem, z drugiej jednak powoduje, że właściwości nawilżające nie są tak dobre, jak pisze producent. Sugeruje on bowiem, iż po użyciu olejku zbędne jest wmasowanie balsamu. Według mnie to jednak konieczne (choć i tak tego nie robię, bo jakoś nie czuję potrzeby używania AŻ tylu kosmetyków). Plusem jest też możliwość użycia olejku pod prysznicem – wystarczy kilka kropli na gąbce, by powstała dość sztywna piana, która doskonale poradzi sobie z codziennymi zanieczyszczeniami na skórze. Produktu tego można tez używać jako płynu do kąpieli, ale to dość mało ekonomiczne rozwiązanie, bowiem konieczne jest wlanie do wanny kilku nakrętek płynu, by uzyskać „przyzwoitą” pianęJ.
Jednak nie mogę narzekać na ten produkt – za tę cenę jest bardzo dobry, choć nie rewelacyjny. Tego zapachu już nie kupię – w ofercie jest jeszcze 6 innych (paczula + zielona herbata: WITALNOŚĆ, lawenda: RELAKS, paczula + rozmaryn: ODNOWA, ylang-ylang: EROTYCZNY, mandarynka + drzewo sandałowe: HARMONIA, pomarańcza + cynamon: ENERGIA), a ja lubię eksperymentować.
Mogę tylko przyczepić się do opakowania – nie jest zbyt ładne, raczej lekko tandetne. Sama buteleczka kojarzy się z produktem aptecznym, co jest bezsprzecznym plusem, ale etykieta psuje dobre wrażenie.

Ocena:
Pierwsze wrażenie 4/5
Jakość 12/20
Opakowanie 4/10
Cena 10/10

Średnia:  -4/6

Kuba

Back to Top Najlepsze Blogi