14

Stenders - żurawinowa kula do kąpieli

Mając w głowie bardzo pozytywne wspomnienia melonowej kuli do kąpieli marki Stenders, ochoczo wzięłam się za testy wersji żurawinowej. W ogóle jestem entuzjastką wszystkiego, co można wlać, wrzucić czy wsypać do wanny. Z tego też powodu mam dosyć wysokie wymagania, jeśli chodzi o tego typu produkty. Od razu zaznaczam, że kąpiel urządzam sobie jak swój własny, mały rytuał, raz w tygodniu i napełniam wodą caluteńką wannę, to jest moja chwila relaksu i wyciszenia. Czy kula pomogła mi ten stan osiągnąć?
Wizualnie przedstawia się naprawdę świetnie, jest bladoróżowa z mocno karminowymi drobinkami, które w kąpieli okazują się być drobinkami soli morskiej zafarbowanymi na piękny, czerwony kolor.
Kula rozpuszczona w wannie bardzo długo musuje, co mi się podoba, ponieważ stopniowo uwalnia zapach i śliczny różowy kolor. Woda pachnie żurawiną, ale też innymi owocami jagodowymi, borówką i czymś świeżym, jakby trochę leśnym. Jest to autentycznie jeden z najładniej pachnących produktów do kąpieli z jakimi miałam do czynienia. Zapach unosi się w całej łazience jeszcze długo po spuszczeniu wody, na ciele czuję go jeszcze teraz, mimo tego, że zużyłam ją wczoraj wieczorem.
Woda za jej udziałem robi się miękka i jakby bardziej gęsta, dzieje się tak za sprawą zawartego w kuli oleju z pestek winogron, który dokładnie nawilża, wręcz nieco natłuszcza ciało, pozostawiając je miękkim i gładkim. Po wyjściu z wody nie miałam już konieczności używania balsamu.
Jedyną rzeczą, którą mogłabym uznać za minus, to fakt, że kryształki soli nie do końca się rozpuściły i gniotły mnie przez jakiś czas to tu, to tam, jednak może być to spowodowane za małą temperaturą wody.
Jeśli więc macie ochotę na cudownie pachnącą, kojącą i przy okazji pielęgnującą kąpiel, to naprawdę mocno polecam żurawinową kulę do kąpieli marki Stenders. Możecie tez wygrać ją w rozdaniu organizowanym na blogu - nagrodą są dwa zestawy, a w każdym z nich 2 kule żurawinowe oraz 2 kawałki żurawinowego mydła.
Używałyście? Czy macie chrapkę na żurawinowe zapachy przed świętami?
Podzielcie się!

14 komentarze:

zmalowanalala pisze...

Nie miałam okazji wypróbować, ale zapowiada się świetnie.

barwy.wojenne pisze...

jest super!!!
zapraszam do udziału w konkursie:) a może (po)Mikołaj Ci takie 2 kule i 2 kawałki mydła przyniesie;)

sauria80 pisze...

miałam jedną kulę - czekoladową - raj dla duszy i ciała :)

barwy.wojenne pisze...

ja miałam chyba 5 z tą i tylko jedna mi się nie spodobała, a reszta REWELACJA:)
ale ja kocham kule i w ogóle produkty do wanny:)

Ania pisze...

Do rozdania się zgłosiłam :) Marzę o wygranej :)

Zapraszam :)

Karkam pisze...

Uwielbiam żurawiną! Suszone owoce dodaję do ciastek owsianych. Chętnie wrzuciłabym taką kulę do wanny i zrelaksowała się, bo ta świąteczna gorączka sprawia, iż mam zadyszkę. Pozdrawiam ciepło :)

eskafloreska pisze...

żurawinowa kąpiel zazdraszczam :P

Misza pisze...

Mmmmm... Ale mam na nią ochotę. Tylko wanny brak :D

Taml pisze...

szkoda, że nie mam wanny :(

Bella pisze...

Na pewno odwiedzę ich sklep, ale teraz przez Świętami jest tam zatrzęsienie ludzi ;)

Lady In Purplee pisze...

Żurawina mnie nie kusi, ale ogólnie taka kula w smakowitym zapachu by się przydała :)

Tishak pisze...

uwielbiam kosmetyki do aromatycznej kąpieli :D

be my must have pisze...

i tak kąpiel może stac się pyszna :)
pozdrawiam i zapraszam Marty
http://bemymusthave.blogspot.com/

nie umiem się malować pisze...

Przedwczoraj przechodziłam obok tego sklepu ;P
Mam pytanko: na ile kąpieli wystarcza taka kula? Jedna na jedną kąpiel?
I drugie pytanko: Gdybyś miała porównac kule do kąpieli Stenders oraz te ze Starej Mydlarni to ltóre, Twoim zdaniem, są bardziej godne polecenia?

Back to Top Najlepsze Blogi