10

Stenders - grejpfrutowy peeling solny do ciała

Grejpfrutowy peeling solny do ciała (55,90 złotych za 300 mililitrów) to kolejny kosmetyk marki Stenders, który znalazł się w paczuszce, o której już Wam pisałam.
Przyznam się bez bicia, że poszedł na pierwszy ogień z prostej przyczyny - jestem uczulona na grejpfruty, więc jak najszybciej chciałam go zużyć:) Jednak, mimo moich najgorszych obaw, nie spowodował u mnie żadnych reakcji alergicznych. A nawet stał się moim ulubieńcem - a to ze względu na zapach, jak i samo działanie.
Zacznę jednak od pierwszego wrażenia - czyli zapachu. Jest to wierne odwzorowanie zapachu czerwonych i zielonych grejpfrutów, które zostało świeżo wyciśnięte do szklanki. Zapach jest mocny - pozostaje nie tylko na ciele po użyciu, ale i roztacza się w łazience, sprawiając, że ma się wrażenie przeniesienia w czasie i przestrzeni do letnich, gorących dni spędzanych na egzotycznej wyprawie. Nie ma w tym najmniejszej przesady - uwierzcie mi na słowo (lub same się przekonajcie).
Krok drugi w opisywaniu wrażeń to opisanie konsystencji - na początku bałam się, że jest zbyt lejka, wodnista, ale po zanurzeniu w peelingu dłoni, okazało się, że to złudzenia. Jest to prawdziwie solny peeling - ma zatopione w sobie ostre drobinki soli, których jest naprawdę wiele. Dzięki temu działanie jest naprawdę mocne, czego się nie spodziewałam w pierwszym kontakcie.
Grejpfrutowy peeling solny marki Stenders to naprawdę porządny ścierak - używając go nie ominiecie martwego naskórka i wygładzicie Wasze ciało. Co ważne, w składzie jest kilka natłuszczaczy (między innymi olejek z jojoby, słodkich migdałów i masło Shea), które sprawiają, że skóra po jego użyciu nie ejst sucha, tylko wspaniale nawilżona i odżywiona.
Po pierwszym użyciu mogę stwierdzić, że stałam się fanką tego produktu i już nie mogę się doczekać na przetestowanie innych wariantów zapachowych.
Mogę go śmiało polecić osobom o wrażliwej skórze, gdyż mimo wysokiej ścieralności, nie podrażnia suchej i wrażliwej skóry, a wręcz jej pomaga. Grejpfrutowy peeling solny to też propozycja dla fanów pięknych, naturalnych zapachów oraz dla osób pragnących przywołać wspomnienia lata. 
Czy znacie peelingi do ciała marki Stenders? Czy wywołują w Was tak miłe uczucia jak we mnie?
Podzielcie się!

P.S. Przypominam też o rozdaniu dwóch zestawów z żurawinowymi kosmetykami marki Stenders (w każdym z niech znajdziecie 2 kule do kąpieli i po 2 kawałki mydła).

10 komentarze:

sauria80 pisze...

musi cudownie pachnieć :P

Kolorowy Pieprz pisze...

już kilka razy czytałam o tej firmie, kurcze, czyżby kolejny musthave?

barwy.wojenne pisze...

@saurio80 - tak jak pisałam, jak świeżo wyciśnięty sok z grejpfruta!
@Kolorowy Pieprzu - :) myślę, że warto ich kosmetyków poszukać i się przekonać:)

ensepeunse pisze...

przez to Twoje opisanie zapachu mam na niego mega ochotę ...

Taml pisze...

Pierwsze słyszę ale zapach musi być cudowny!;)

barwy.wojenne pisze...

@ensepeunse - niestety we Wrocławiu nie mają jeszcze salonu:( ale widziałam ich kosmetyki w Douglasie, no i jest jeszcze sklep internetowy;) więc będzie ciężko się zaspokoić kosmetycznie na już:)
@Taml - jest cudowny... żałuje, że nie ma technologii przesyłania zapachów:(

dianuseeek pisze...

Nie miałam okazji wypróbować kosmetyków tej firmy ale opis tego peelingu jest zachęcający, tym bardziej że uwielbiam grejpfruta :)

barwy.wojenne pisze...

@dianuseeek - tym bardziej zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu zestawów żurawinowych:)

Lady In Purplee pisze...

Skusiłabym się i to jak... mam nadzieję, że u nas też będzie w przyszłości (oby bliskiej) ich sklep

barwy.wojenne pisze...

@Lady in Purplee - na razie pozostaje nam net i Douglas, ale tam nie ma pełnego asortymentu:( ale zawsze warto zajść, może się cos fajnego trafi:)

Back to Top Najlepsze Blogi