16

Stenders - musująca kula do kąpieli, melonowa

Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z firmą Stenders, tak więc jak tylko napatoczyła się okazja, od razu wykorzystałam ją do zakupów.
Kula (ok. 12 złotych, 9,90 za 100 gram produktu ważonego w salonie) miała żółto-limonkowy kolor i obłędny zapach świeżego, soczystego melona. W wodzie rozpuszczała się dosyć długo i powoli, ale, co mnie irytowało nie chciała wypłynąć na wierzch zamiast tego tocząc się na dnie wanny. Zmieniła kolor wody na koktajl bananowo melonowy. Intensywny zapach nie zniknął przez cały czas kąpieli, to jest jakąś godzinę. Miałam wrażenie, że woda stała się miękka i taka jakby tłuściutka (jeśli wlewacie sobie olejki do kąpieli, to wiecie, o co mi chodzi).
Produkt niesamowicie nawilża skórę, nie ma żadnego, absolutnie żadnego, sensu smarować się po wyjściu z wanny. Ciało jest gładkie i odprężone. Żadnych podrażnień, pomarszczeń czy przesuszeń od gorącej wody. Poza tym, nie warto nakładać na siebie kolejnego kosmetyku, dlatego, że zapach melona utrzymuje się na ciele jeszcze cały dzień.
Jeśli więc jesteście fanami melonowego zapachu, albo nienawidzicie smarować się po kąpieli (leniuchy!), to ta kula została stworzona dla was!
Próbowałyście? Używacie dodatków do kąpieli?
Uważacie, że godzinna kąpiel to lekka przesada?
Podzielcie się!

16 komentarze:

zmalowanalala pisze...

Lubie takie dodatki do wanny:)Niestety przez ostatnie kilka dni skazana bylam na prysznic.

jamapi pisze...

uwielbiam dłuuuuugie kąpiele :)

kula prezentuje się znakomicie, ale ciekawi mnie, czy zostawiła osad na wannie?? :d

Kot Furiat pisze...

Ooooo tak, uwielbiam tą firmę! polecam jeszcze o zapachu trawy cukrowej o ile się nie mylę (jedna połówka żółta druga zielona). Zapach boski! Ale oprócz kulek mają jeszcze jeden dla mnie kultowy produkt- peeling cukrowy o zapachu truskawki! To co on robi ze skórą.... i mimo, iż jest mocnym peelingiem u mnie zawsze świetnie sprawdzał się także na twarzy! A jego największy plus to duża zawartość olejków, tak więc zaraz po użyciu nie trzeba się niczym smarować-skóra przez cały dzień jest przyjemnie nawilżona i pachnąca!

anikowa101 pisze...

Ja lubię takie dodatki do kąpieli :) Może i tą kulę melonową wypróbuje... ;) Godzinna kąpiel to nie przesada ;)

Idalia pisze...

Uwieeeeelbiam melona i jego zapach!!! a kula na drugim zdjęciu wygląda trochę jak piłka do tenisa :D:D:D

youcouldbehappy pisze...

I w takich momentach żałuję,że mam tylko prysznic... :(
Ile bym dała za taką relaksującą kąpiel np. z tą właśnie kulą.. :)

Agata Ma Nosa pisze...

mmm uwielbiam kule kapielowe! kiedys uzywalam ich na potege, teraz sa troche przeze mnie zapomniane z braku czasu:(

ewwwa pisze...

Dzieki za recenzje:* Przydala mi sie bardzo bo ostatnioo wstapilam do ich sklepu i zakochalam sie w zapachach tych kul:P Nstepnym razem chyba na jakas sie zdecyduje:)

Natasza Miszczuk pisze...

Mi zwykła kąpiel zajmuje 40 minut, więc godzina w wannie to u mnie norma a nie przesada =]

Kula musi być świetna, uwielbiam zapach melona czy arbuza, ale 12 zł na jedną kąpiel to dla mnie trochę za dużo =]

Adela24 pisze...

Wygląd tej kulik sprawia, że mam jeszcze większą ochotę by ją mieć w swoich rękach. ;p

Iwetto pisze...

Kosmetyk zdecydowanie dla mnie- uwielbiam wszelakiego rodzaju gadżety do kąpieli :0 A że jeszcze nie trzeba się po kąpieli nawilżać, to dodatkowy plus :)

Kate pisze...

Uwielbiam wszelkie kąpielowe bajery! :D Ta kula wygląda bardzo fajnie, chociaż jak na jedną kąpiel to jednak 12zł to trochę dużo (właśnie zorientowałam się, że ja znowu narzekam na ceny :D)

adrianna pisze...

ha, dla mnie leżenie w wannie to żadna przyjemność. chyba, że jest to woda zimna/bardzo zimna a poza wanną jest 30 stopni w cieniu :) ale całkowicie rozumiem twój zachwyt - należę do grupy leniuchów, które po kąpieli w taką pogodę nie mają ochoty na nakładanie na siebie dodatkowej klejącej warstwy. ale nie jestem aż tak zdesperowana, żeby brać kąpiel :) zdecydowanie bardziej odpowiada mi prysznic.

opos-w-wannie pisze...

Godzinna kąpiel, wow! Mam nadzieję, że nie uskuteczniasz tego zbyt często, bo to niezdrowe ;) Kuleczka prezentuje się fajnie, ale 12 zł jak za jednorazowe użycie to trochę sporo.

barwy.wojenne pisze...

@Zmalowanalalu - mam nadzieje, ze odzyskasz wanne;)
@jamapi - zostawia lekkia, el taki do zmycia letnia woda i gąbką (czyli nie jakis tragiczny)
@KOcie - spróbuję, choc mnei zraziła ostatnio kula śliwkowa (muszę o niej napisać)
@Anikowa - dzieki za utwierdzenie w zdrowiu psychicznym:*
@Idalio - ja też;) a dopiero zauważyłam to, gdy przeczytałam Twój komentarz... i rzeczywiście;D
@youcouldbehappy - ja kąpiele robią raz, dwa w tyg. bo zwykel szybki prysznic... no i to tylko dla relaksu... rozumeim Cię, bo sama kiedys przez 2 miesiace byłam od wanny odcięta...
@Agata - rozumiem... i trochę współczuje... zmuś swojego faceta, by Ci godzinę w tygodniu na kąpiel wygospodarował;)
@Ewwwo - prosze bardzo:) nei polecam śliwki!!!!
@Nataszo - trochę dużo,a le stwierdziłąm keidyś, że muszę sobie na jakiś luksus pozwolic, bo zwariuje - trafiło na kąpiele;)
@Adelo - to łap!!!;)
@Iweto - tak, nawilża bardzo, baaaardzo:)
@Kate - kazdy (prawie) narzeka na ceny;) można ja na 2 części podzielić, ale ja leję z czubem do wanny dużej, więc wolę całość wrzucić
@adrianno - jestes masochistką jak dla mnei (ale też Cię podziwiam;))
@opisie - no nie, raz, maks 2 razy wtyg;) i wiem, ze niezdrowe, ale za to jakie... relaksujące... kąpiel kula, wino, książka... (az chcę znów do wanny;))

swirrruska pisze...

uwielbiam!!!!!!! ahhh ten zapach

Back to Top Najlepsze Blogi