13

Xylogic - Anti-Redness - nanoserum do skóry naczynkowej

Anti-Redness nanoserum do skóry naczynkowej marki Xylogic (około150 złotych za 15 mililitrów) to jeden z kosmetyków, które jednocześnie kocham i nienawidzę. A czemu? Przeczytajcie sami.
Anti-Redness nanoserum zamknięte jest w malutkiej, czerwonej, szklanej buteleczce z pipetą, dzięki której łatwo jest nabrać pożądaną ilość kosmetyku (liczoną w kroplach, bo nanoserum jest niezwykle wydajne). Zakraplacz jest łatwy w obsłudze, nie zapowietrza się i odmierza dokładnie tyle płynu, ile chcemy.
Samo nanoserum ma formę, jak już wspominałam, płynu. Nie jest to wodnisty płyn, konsystencja jest bardziej oleista, jednak nie tłusta. Dobrze rozsmarowuje się na twarzy czy miejscach, w których chcemy użyć kosmetyku (na przykład na nogach czy dekolcie). Płyn jest lekko żołtawy i pachnie... kwaśnymi jabłkami. To zapach jabłkowego moszczu, który później stac się ma winem. Osobiście jestem fanką tego zapachu - tym bardziej, że na skórze jest on niewyczuwalny, jednak podejrzewam, że "aromat jabola" nie kazdemu może przypaść do gustu.
Przejdźmy jednak do najważniejszego - działania. Nanoserum jest świetnym, dobrze działającym na niedomknięte, widoczne naczynka kosmetykiem. Zaczerwienienia na moich policzkach stały się zdecydowanie mniejsze, po miesiącu stosowania niemal niewidoczne. Podobnie sprawa ma się z jedną z moich wielkich bolączek - pękniętym naczynkiem pod okiem. Niby nie jest ono widoczne dla postronnych, lecz w moim mniemaniu urosło do rozmiarów trąby słonia na środku twarzy (nie wiem, czy to dobre porównanie, ale tak to wygląda w moim odczuciu). po stosowaniu miejscowym niemal jest niewidoczne, zdecydowanie mniejsze i już nie czerwone, a lekko różowe. Cud można by rzecz... Nie całkiem niestety.
Nanoserum mimo całej swojej wspaniałości mocno wysuszyło moją cerę. Musiałam je więc odstawić i zastosować kurację uderzeniową w postaci kremu Hemp z The Body Shop, który chyba nawet pustynię zamieniłby w kwitnący ogród. Od razu uprzedzę pytania - używając nanoserum, używałam też kremu nawilżającego, może nie bardzo mocnego, ale jednak używałam. 
Dlatego polecam Wam ten produkt z tym jednak zastrzeżeniem, byście mocno nawilżały cerę, jeśli jest ona sucha. W innych zaś przypadkach po prostu kontrolujcie poziom nawilżenia skóry, bo nawet jeśli pozbędziecie się jednego problemu, drugi może się pojawić znikąd.
Tak więc - kocham nanoserum, bo naprawdę działa i poradziło sobie z naczynkami i zaczerwieniami. Z drugiej jednak strony czuje do niego lekki żal i może nawet nienawidzę, bo mnie wysuszyło. Jednak nie jest to stan, z którego się nie wykaraskam w trymiga, więc chyba jednak bardziej jestem na TAK.
Znacie ten produkt? A może macie inne, mniej wysuszające sposoby na walkę z cerą naczynkową?
Podzielcie się!

13 komentarze:

Llorandare pisze...

Nie spotkalam sie jeszcze z tym serum. Mam problem z czerwonymi polikami, ale zawsze mialam wrazenie, ze to przez suchosc skory.
Chyba bym sie bala nakladac kosmetyki, ktore moga wysuszac.

Natomiast mam tez krem do twarzy Hemp z Body Shopu i tez jestem zadowolona, tylko przestal byc on u mnie (kupuje przez internet) dostepny. Bedac w Polsce rowniez go nie dorwalam. Nie wiem, czy wroci, czy nie wroci, czy jak :/

xkeylimex pisze...

Ja problemu z naczynkami nie mam. Jednak polecę to serum mojej mamie, u której naczynka zaczynają być już dość mocno widoczne.

barwy.wojenne pisze...

@Llorandare - jakbym wiedziała, że wysuszy, to bym nie sięgała, a tak, już działa, a że krem pomaga z hempa, to nie porzucę Xylogic:) co do Hempa, to we Wrocławiu jest.... może wróci (miejmy nadzieję, że juz mi marchewkę z serii Originals zabrali)
@xkeylimex - myślę, że polecenie mamie czegoś takiego może być dobre... a jesli nie ma jeszcze bardzo widocznych naczynek, to polecam Ziaję:)

Llorandare pisze...

No wlasnie we Wroclawiu nie znalazlam hehe :) W maju bylam, moze wtedy akurat nie mieli. Tez uzywalam marchewkowego, chociaz marchewki w nim tyle, co kot naplakal.

barwy.wojenne pisze...

:) ja swój ostatni kupiłam w czerwcu... marchewkowy jest różany, ale... działa i to najważnijesze... jak sie dowiedziałam, ze wycofują, to kupiłam 3;) a potem w Londynie latam i chciałam następne do pudełka zapasowego kupić i już nigdzie nie było... tylko w sieci:(

simply_a_woman pisze...

gdzie można je kupić?

barwy.wojenne pisze...

sklepy internetowe... no i może apteki,a le tu nie jestem pewna

krzykla pisze...

Nie znalazłam jeszcze ideału na naczynka :( Swego czasu dobrze spisywał się Clinique Redness Solutions ale chyba muszę poszukac czegoś mocniejszego. Może tego serum.

Magdalena pisze...

Też szukam db kremu na naczynka :)

barwy.wojenne pisze...

@krzyklo - z tej serii jest jeszcze krem, może on byłby dobry? co do Clinique też używałam, dawał efekty, ale... w pewnym momencie był "szklany sufit"... jeszcze Ziaja jest dobra, ale słabsza:(
@Magdalena - zobacz z tej serii krem... może są gdzieś próbki:)

Trendy Mama pisze...

Ja tez walcze z naczynkami, o tym serum nie slyszalam - dzieki za recenzje.

barwy.wojenne pisze...

Trendy Mamo - :) proszę:) a walka jest trudna i żmudna:( więc trzymam kciuki:)

Ola pisze...

naszczescie nie mam takiego problemu :) ale fajnie wiedziec iz jest taki kosmetyk :)

Back to Top Najlepsze Blogi