13

Besame Cosmetics - vintage glamour

Często przeglądam sieć pod kątem nowinek lub specyficznych grup kosmetyków - tym razem, szukając odniesień do epoki glamour, czyli lat 30., 40. i 50., natknęłam się na całkiem nową dla mnie markę, czyli Besame.
Przyznam od razu, że się zakochałam w ich opakowaniach. Dopracowane w najdrobniejszym szczególe, bardzo kobiece i luksusowe, pozwalają na kilka chwil stać się kobietą z powieści Raymonda Chandlera czy filmów noir.
Nie tylko opakowania stylizowane są na tamtą, jakże piękną i korzystną dla podkreślania kobiecości, epokę. Reklamy też odnoszą się do lat minionych i są w ich estetyce mocno zakorzenione.
A tak wyglądają tylko niektóre z kosmetyków:
puder w kompakcie
pomadka
Przeczytałam, że kosmetyki Besame są wykonywane ręcznie (!), a raczej w ich tworzeniu nie mamy do czynienia z pracami sterowanymi komputerowo, bo na przykład roztopione składniki szminki wlewane są przez pracowników firmy do specjalnych form, gdzie tężeją i dopiero wsadzane do skuwek... Na mnie takie informacje działają, choćby to był tylko zabieg PRowy:)
A Wy jak oceniacie markę? Spotkaliście się z nią lub jej produktami?
Podzielcie się!

P.S. Red Lipstick mnie oświeciła swoją wczorajszą (ale mamy zgranie) recenzją balsamu Besame - zobaczcie sami, co nim pisze.

13 komentarze:

Kasia Szymańska pisze...

nigdy nie słyszałam o tej firmie ! Ale jestem zachwycona prezentacja ich :D

Ave pisze...

Nigdy nie spotkałam się z tymi kosmetykami, ale wyglądają przecudnie! :)

barwy.wojenne pisze...

@Kasia - ja dziś na nich trafiłam i sie zakochałam:)
@Ave - oj, świetnie wyglądają, całkiem w "moim" stylu:)

Red Lipstick pisze...

Patrzyłaś u mnie? :P

barwy.wojenne pisze...

właśnie spojrzałam i jestem na Ciebie zła:P się pewnie teraz skuszę, a kupiłam inne cudeńko:( (ale to na razie cicho sza:P)

Red Lipstick pisze...

Pomimo tych tragicznych zdjęć balsamu na utach (mam nowe aparat i nie umiem złapać ostrości) na zywo wygląda on o niebo lepiej, a nawet o dwa ;)

Ja na pewno będę u nich zamawiac szminki.. i ten róz!

Agowe petitki też je bardzo chwaliła ;)

barwy.wojenne pisze...

ja widziałam ten złoty połysk (mniam!!!!!)... i widzę, że warto, bo fajne to to:)
pomadki mnei kuszą i puder/róz;)

Red Lipstick pisze...

AAA bo mi wcześniej nie odp. Widzimy się 24 września w Wawie ;>?

barwy.wojenne pisze...

nie wiem...:(

wypad pisze...

Widyiaam recenyj balsamu, kompletnie kolor mi nie podpasowa, ale ya to te opakowania mmmm...

Maqda pisze...

Mam od nich pomadkę (wiwat uzależnienie:P) - cudo. Miękka, mocno napigmentowana, nie maże się, trwała - z konturówką bez problemu wytrzymuje posiłek. Największym minusem jest (nie da się ukryć) cena, ale wybitnie źle też nie jest. No ale powiem szczerze, poleciałam głównie na opakowanie;)

xkeylimex pisze...

Ja pierwszy raz usłyszałam o tej firmie u Red Lipstick. Opakowania są przepiękne!

Ola pisze...

wygladaja swietnie te kosmetyki :D

Back to Top Najlepsze Blogi