21

Technic - Cheek Tint

Cheek Tint marki Technic (14,90 złotego za 12 mililitrów, do kupienia w sklepie Kosmetykomania.pl) mocno przypomina Benetint od Benefita. Akurat we wzorowaniu się na kosmetykach kultowych nie widzę nic złego, tak więc Cheek Tint zawitał do mojej kosmetyczki.
Płynny róż i błyszczyk w jednym zapakowany jest w praktyczne, szklane opakowanie z wygodną, białą zakrętką zakończoną pędzelkiem. To właśnie pędzelek sprawia mi największe trudności, gdyż jego jakość nie jest najwyższa i szybko mi się rozczapierzył, przez co ciężko nabrać płyn Cheek Tint bez zachlapywania wszystkiego wokół.
Na szczęście pędzel służy tylko do nałożenia kosmetyku na policzki (w przypadku stosowania go jako błyszczyka korzystam z pędzelka do malowania ust). 
Zanim napiszę kilka słów o efektach, jakie daje Cheek Tint, trochę o zapachu i kolorze. 
Zapach jest lekko różany, konfiturowy, choć z wyczuwalną chemiczną nutką. Nie jest to fakt, który by dyskredytował ten kosmetyk w moich oczach, tym bardziej, że na skórze woń ta się ulatnia całkowicie.
Kolor kosmetyku to różana czerwień - po rozsmarowaniu na skórze przybierająca odcień zdrowego, niemal niewidzialnego rumieńca. Dlatego ten kosmetyk polecałabym bladolicym (gdy chcą nadać twarzy trochę koloru) lub wielbicielom "make-up no make-up" (w tym przypadku Cheek Tint rozświetli kości policzkowe).

Cheek Tint od Technic to produkt bardzo wydajny - wystarczy mała kropla płynu, by móc osiągnąć zamierzony efekt zdrowego rumieńca.
Rozsmarowany długo utrzymuje się na policzkach - nawet do 12 godzin, nie znikając w ciągu dnia (choć i nie jest zbyt widoczny, gdy z nim nie przesadzimy).
Myślę, że Cheek Tint marki Technic to fajna alternatywa dla tradycyjnych róży, a i wersja ekonomiczna Benetinta.
Znacie ten produkt? Co sądzicie o różach w takiej, płynnej, formie?
Podzielcie się!

21 komentarze:

Alieneczka pisze...

oo nie widziałam go nigdy
ja z Technic mam rozświetlacz, świetny jest, mój ideał ;)

barwy.wojenne pisze...

ooooo, mów dalej, mów dalej... brzmi interesująco:) (a serio, obadam)

Mania pisze...

Właśnie widziałam w sieci, że to są odpowiedniki Benefitu, ale nigdzie nie widziałam treściwej recenzji i zdjęć. Może się skuszę ;) Jestem jeszcze ciekawa rzoświetlacza tej firmy :D

wypad pisze...

Nigdy o nim nie słyszałam, myślałam, że będzie bardziej krwiście wyglądał po rozsmarowaniu a tu bardzo subtelny efekt :>

Ola i Agata pisze...

Też ma rozświetlacz tej firmy, uwielbiam

Kasia Szymańska pisze...

żyłam w blogiej nieswiadomości że istnieje taka alternatywa dla Benefit ! Dobrze wiedzieć. Napewno kiedyś coś kupię do przetestowania :)

Kaczmarta pisze...

Przyznam szczerze, że pierwszy raz widzę coś takiego, ale wygląda ciekawie. Pozdrawiam :)

barwy.wojenne pisze...

@Mania - takich odpowiedników sporo jest, ale to mój pierwszy:) i do tego całkiem okej:)
@wypad - też się tego bałam, bo pigmentację ma mocną
@Ola i Agata - to trzeba sie rozejrzeć, skoro już kolejna osoba poleca:)
@Kasia Szymańska - raczej opakowaniowa... choć może i jakością aż tak nie odbiega.. ale Benefita nie zdradzę, bo już jestem jego;)
@Kaczmarta - ja już do Benetinta przywykłam widoku... ale to i tak dość niecodzienny kosmetyk:)

xkeylimex pisze...

Ja nie znam niestety żadnego kosmetyku z tej firmy, ale tą recenzją mocno mnie zaintrygowałaś. Nie miałam jeszcze różu w takiej formie- może czas to zmienić ;)

` crazy natalka . pisze...

fajne, fajne :) mam takie wrażenie, że ostatnio widziałam ten produkt na stronie alledrogeria.pl :)

Aiko pisze...

W zasadzie przywiązałam się do Benetinta. Mam bladą cerę na której baaardzo rzadko widoczne są jakiekolwiek ślady rumieńców, więc postanowiłam zerwać z twarzą białą niczym ściana i dorzucić odrobinę zdrowego wyglądu. Miło, że napisałaś o tańszej alternatywie, która daje podobny efekt. Prawdopodobnie przetestuję kosmetyk i może zaoszczędzę trochę pieniędzy na jakiś inny gadżet. :D

Llorandare pisze...

Mam Stainiaca TheBalm w prawie identycznym kolorze. Bardzo jestem zadowolona. Do tego stopnia, ze z czasem sie chyba w ogole przerzuce na tego rodzaju kosmetyki i zapomne i rozach w pudrze/kamieniu.

Anonimowy pisze...

Mam wielką ochotę na taki kosmetyk; pigment jednocześnie do barwienia ust, jak i policzków. Chciałabym mieć go w kolorze malinowym...ten jest chyba bardziej czerwony? Mogłabyś mi polecić róż, dobrej jakości, (fajnie by było, gdyby nie był za drogi ;)) właśnie w kolorze maliny? już niekoniecznie w formie płynu, żelu itp., może być w kamieniu etc. Polecisz coś? ;)

Alieneczka pisze...

rozświetlacz recenzowałam kiedyś, ale straszne zdjęcia tam mam...
zrobię w tygodniu na nowo ten post, lepiej obfocę itp :)

ale daje ładny, naturalny efekt, bez bombki choinkowej :D

weak-point pisze...

Słyszałam tylko o MeMeMe, a o tej firmie nie, zapewne nie długo poleci do koszyka, na pewno rozświetlacz, bo cena bardzo korzystna :)

ancyk pisze...

Ja mam high lights tej firmy jako zamiennik high beam i jestem z niego bardzo zadowolona, nawet o nim notke napisalam ;p

karminowe.usta pisze...

Kusi mnie taki odcień różu, ponieważ wiem, że bardzo ładnie wyglądałby na mojej bladej cerze, ale obawiam się, że taką płynną formą zrobiłabym sobie krzywdę...

Ola pisze...

ja jakos nie ejstem przekonana do tej marki, mialam kilka rzeczy i bylam z nich srednio zadowolona :l

catastrophe pisze...

jakoś tak za czerwono, po prosiaczkowemu trochę :P

Regi pisze...

fajna alternatywa :) muszę przetestować na sobie :)

MIZIA pisze...

zachęciłaś! zaraz klikam "kup teraz":)

Back to Top Najlepsze Blogi