8

KOBO Professional - Intense Pen Eyeliner

Intense Pen Eyeliner (19,99 złotego) to eyeliner w pisaku firmy KOBO. Posiadany przeze mnie odcień to 101 Black.
Generalnie nigdy nie ufałam eyelinerom w pisakach, bo zawsze zastanawiam się, w jaki sposób dozują produkt, skoro na dobrą sprawę opakowanie jest tak twarde, że nie można go spokojnie ścisnąć w palcach. No ale cóż, raz kozie śmierć, postanowiłam spróbować.
Moim zdaniem sama końcówka pisaka KOBO jest po prostu za twarda i co i rusz kłuje mnie w oko. Podoba mi się jednak jest na tyle spiczasta, że można nią spokojnie zrobić bardzo cieniutką kreskę, a przekręcając ją trochę na bok, zrobimy grubszą kreskę, o bardziej czarnym i intensywnym kolorze. Kształt końcówki sprawił mi też trochę problemów z dotarciem do nasady rzęs, a puste białe miejsce przy rzęsach to coś, czego naprawdę nienawidzę. Najlepszym sposobem okazało się po prostu kropkowanie między rzęsami z naciągniętą powieką.
Intensywność koloru wydaje mi się różna, w zależności od ustawienia końcówki jest albo mocna, albo delikatna, i trzeba powtarzać malowanie nakładając kolejną warstwę produktu. Kolor jest jednak bardzo równomierny, nie ma mowy o żadnych plamach czy prześwitach.
Trwałość oceniam na doskonałą, liner nie ruszył się z miejsca przez 12 godzin, nie reagował nawet na tarcie paluchami po oczach. Kolor był cały czas tak samo intensywny, faktura się nie pofałdowała ani nie zeschła na brzydką skorupę. 
Zmywanie kreski było jednak zaskakująco łatwe, wystarczył tylko zwykły płyn do demakijażu oczu.
Jeśli więc szukacie ultra trwałego eyelinera w pisaki, to Intense Pen Eyeliner firmy KOBO może być świetnym wyborem dla was!
Próbowaliście? Używacie pisaków do oczu?
Podzielcie się!

8 komentarze:

Natasza Miszczuk pisze...

Raz kupiłam pisak do oczu, ale ciężko mi się nim posługiwało, dl tego trwałość też krótka więc zrezygnowałam. Ale ten mnie ciekawi, ogólnie KOBO ostatnio mnie zaciekawiło =]

aki. pisze...

skusiłam się na eyeliner w pisaku Yves Rocher i jestem zachwycona. końcówka jest giętka i delikatna dla powieki a po krótkim treningu można namalować nią każdą kreskę. kolor jest nasycony a trwałość też niezła, kreski wytrzymały ponad dwanaście godzin.
tylko cena trochę dobija - 33zł z Zielonym Punktem.

Krash pisze...

ja nie ufam linerom w pisaku ;p ja jestem wierna eyelinerom w żelu ;p

SheWoman pisze...

Miałam raz liner w pisaku, ale nie piałam nad nim z zachwytu ;)

czerwonaa92 pisze...

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zakupem jakiegoś eyelinera w pisaku, ale ciągle jestem fanką tych tradycyjnych z pędzelkiem lub ewentualnie kremowych/żelowych w słoiczku. Jednak może zaopatrzę się w ten z Kobo :) albo jakiś inny w pisaku, żeby chociaż przetestować. hmm

Atqa pisze...

Mam już drugi eyeliner w pisaku z Essence. Jest dość wodnisty (ale napigmentowany), szybko zasycha, końcówkę ma w miarę miękką i maluje się nim super. Tylko niestety jest nietrwały i trzeba na niego jeszcze coś nałożyć - kredkę, inny liner lub cień. Czyli w sumie sporo zachodu :-/.

Iwetto pisze...

Ja już straciłam ochotę na poszukiwanie dobrego linera w pisaku. Po prostu co kupiłam to był szmelc- szybko wysychał i nie robił równomiernej kreski. Może jak mi przejdzie foch, to wypróbuję KOBO ;D

Ew. pisze...

ja mam taki z Oriflame i to nie dla mnie, końcówka twarda, słaba pigmentacja, choć utrzymuje się długo, ja uwielabi prawdziwą czerń i nakladanie bez martwienia, że sobei oko wydłubię , więc to nie dla mnie :)

Back to Top Najlepsze Blogi