17

Pharmaceris F - Tonujący krem do twarzy intensywnie nawilżający - Natural 01, Tanned 02

Pharmaceris ma w swojej ofercie serię nazwaną F, czyli fluidy (jakie to proste! i genialne jednocześnie;)), teraz jednak, specjalnie na lato, stworzyło dla nas tonujący krem do twarzy (21.99 złotego za 30 ml), o którym będzie mowa w tej recenzji.
 
Lubię kremy tonujące, szczególnie kiedy jest tak gorąco jak teraz, dlatego, że zazwyczaj są bardziej lekkie i mniej obciążające skórę niż tradycyjne podkłady, od kompaktów zaczynając na fluidach kończąc. Lepiej też sprawdzają się w warunkach ekstremalnie upalnych lub skrajnie dusznych i wilgotnych. Jak jest w przypadku Pharmaceris?
Zacznę tradycyjnie od opakowania - zgrabna, nie przesadzona tubka, na tyle mała i poręczna, że można ją spokojnie nosić cały dzień w torebce w razie nagłych potrzeb. Nie wiem wprawdzie kto nosi ze sobą podkład w torebce, ale w życiu zdarzają się różne sytuacje (wybaczcie dywagacje, ale miałam wczoraj maraton z Seksem w Wielkim Mieście, i gdybyście się przypadkiem znalazły w Abu Dhabi, to krem tonujący w torebce na pewno będzie wam potrzebny!)..
Wracając jednak do rzeczy!
Byłam bardzo zaskoczona tym, jak kryjący jest to produkt, kremy tonujące przyzwyczaiły mnie do mniejszego krycia na rzecz bardziej lekiej konsystencji. Tak więc za pierwszym razem, kiedy go nałożyłam, byłam nieco przerażona, efekt nie był kompletnie porównywalny do tego, czego się spodziewałam, zamiast delikatnego makijażu uzyskałam coś na kształt halloweenowej maski. Niech was to jednak nie powstrzymuje przed dalszym czytaniem! Nikt nie powinien się poddawać za pierwszym razem, tak więc przemyślałam sprawę i spróbowałam jeszcze raz. Okazuje się, że ten krem to coś, co spokojnie można dopasować do swoich potrzeb, do czego z całego serca was zachęcam. Odradzam używanie wszelkich pędzli - najlepiej nakłada się go tak, jak nakłada się każdy inny krem, czyli palcami, delikatnie wmasowując cienką warstwę w skórę. Wtedy jest super delikatny i wygląda bardzo schludnie i naturalnie, zapewniając jednak dokładne pokrycie wszystkich zaczerwienień, przebarwień oraz wszystkich drobnych niedoskonałości, od których chce się odwrócić uwagę. Wtedy w miarę konieczności, z czystym sumieniem, można dokładać kolejne warstwy dla większego krycia. Produkt zapewnia całkowitą kontrolę nad wyglądem. Uważam, że rozprowadza się naprawdę łatwo, nie tworzy smug i nie plami.
Od lewej: 01 - Natural, 02 - Tanned
Co do jego właściwości pielęgnacyjnych - zapewni wam nawilżenie, o ile nie macie ultra suchej skóry, jeśli tak jest zalecam użycie najpierw standardowego kremu nawilżającego na dzień. Jeśli wasza skóra jest normalna bądź przetłuszczająca się, nie ma takiej potrzeby. Istnieje jednak potrzeba przypudrowania go, jeśli macie ochotę nakładać brązer, róż, czy cokolwiek innego o pudrowej konsystencji na twarz. Jeśli jednak nie chcecie tego robić, możecie zostawić ten krem samemu sobie, dlatego, że nie zauważyłam żadnego wędrowania po twarzy w ciągu dnia.
Jego trwałość oceniam na 8-9 godzin, po tym czasie zaczyna się ścierać z twarzy, nie roluje się i nie wałkuje, po prostu powolnie znika, po tym czasie więc rekomenduję delikatne poprawki makijażu. Jest natomiast odporny na upał i duchotę, tak jak przyzwoity krem tonujący powinien. Nosi się go lekko, nie obciąża buzi, nie ściąga skóry.
porównanie - na prawej dłoni 01 Natural, na lewej brak kremu (światło naturalne)
porównanie - na prawej dłoni 01 Natural, na lewej brak kremu (światło flesza)
porównanie - na prawej dłoni 02 Tanned, na lewej brak kremu (światło naturalne)
porównanie - na prawej dłoni 02 Tanned, na lewej brak kremu (światło naturalne)
Jedyne, co mam mu do zarzucenia, to, to, że kolor utleniając się ciemnieje nieznacznie po 2, 3 minutach od nałożenia. Zanim więc pobiegniecie go kupić polecam zrobić test paskowy.
Więc jeśli jesteście na rynku w poszukiwaniu lekkiego kremu tonującego, który jest w stanie zamaskować niedoskonałości, albo po prostu macie dosyć swoich gęstych podkładów w upalne dni, ale nie chcecie rezygnować z nieskazitelnej cery, Pharmaceris F Tonujący krem do twarzy może być rozwiązaniem dla was!
Próbowałyście? Co sądzicie o kremach tonujących?
No i czy wybieracie się do Abu Dhabi?
Podzielcie się!

PS: Zdjęcia na dłoniach mają ukazywać stopień krycia przy średnio gęstej aplikacji.

17 komentarze:

youcouldbehappy pisze...

ja nie mam obsesji na punkcie tego, że nawet w upalne letnie dni musze mieć coś na twarzy.. wolę wyglądać ciut gorzej ale jednak mimo wszystko dać skórze odpocząć przy takich wysokich temperaturach :) faktem jest też ,że nigdy nie miałam do czynienia z żadnym kremem tonującym.

Anna pisze...

Ja też w upalne dni unikam fluidów, choć jak chcę lepiej wyglądać to stosuję jednak jakiś kosmetyk. Na to lato mam fluid Bell, ale może w przyszłym roku skuszę się na Pharmaceris.
Masz przyjemny styl pisania, z przyjemnością przeczytałam twoją opinię wraz z dygresjami.

Sonnaille pisze...

Chyba skuszę się na ten krem. Już dawno zastanawiałam się nad jego zakupem, a Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w przekoaniu, że to będzie dobra decyzja. :)
Zazwyczaj kremy tonujące mają małe krycie, a ja właśnie go potrzebuję.
Obserwuję. :)
www.sonnaille.blogspot.com dopiero zaczynam, będzie mi miło jeśli zajrzysz! :)

Smieti pisze...

mysle o czyms takim na lato a z 2 strony wcale nie musze uzywac nic co daje kolor . pewnie jak juz to wybiore ten jasniejszy .
przydatna recenzja :)))

Anonimowy pisze...

Gdzie można go dostać? Na razie szukałam w Superpharmie i w jednej czy dwóch aptekach i nic...
malowana lala

simply_a_woman pisze...

kurczę, kusisz,a ja jestem dość podatna na kuszenie :)

Delena pisze...

Właśnie jestem w trakcie poszukiwania jakiegos kremu tonującego i skusiłaś mnie na zakup właśnie tego :) Na wakacje będzie idealny :)

Natasza Miszczuk pisze...

Chciałabym pojechać do Aby Dhabi, ale w tym roku mnie nie stać =]


Cóż ciekawy ten krem tonujący, ale ja już przywykłam do BB Creamów i ich nie zmienię =]

rzeka pisze...

Świetna recenzja! Skuszę się na ten krem, szukałam czegoś takiego... Do Abu Dhabi? Nie... ;-)

DobraDusza pisze...

Zastanawiam się na jego kupnej i kusisz niemiłosiernie :)jednak myślę też nad zakupem minerału z LilyLolo, więc nie wiem czy krem tonujący nie jest mi zbędny...

Atqa pisze...

Eh, chętnie używałabym latem kremu tonującego, ale jeszcze nigdy przenigdy nie trafiłam na taki, który miałby odpowiedni kolor. Nawet jeśli nie są mega ciemne to i tak wyglądam na chorą w nich. Pharmaceris też oglądałam i niestety ciemny.

Urban Warrior pisze...

Hmmm, na mnie jest to jeden z niewielu produktow, ktore nie ciemnieje :D Ale problem numer jeden lezy w kolorze, ktory na wyjsciu jest juz za ciemny :/

Kamcia pisze...

Informuję Cię, że ''obserwuję'' twój blog:). woman-revolution.blogspot.com Ps to jest spam, ale nie jestem bezmózgim stworzeniem próbującym wypromować siebie, po prostu dzisiaj edytuję swoje subskrypcje i osoby, które zostały o tym informuję!!:)))

Hexxana pisze...

Przyznam sie, ze czekalam na TĘ recenzje;)) a dlaczego? jestem ogromna fanka kremow tonujacych! dla mnie to rewelacyjne rozwiazanie nie tylko na lato poniewaz w okresie jesienno-zimowy to swietna baza pod mineraly:)
Niedawno odkrylama Madare, ktora staje sie moim nr 1 ale Pharmaceris kusi i to bardzo, wydaje mi sie ze zlamie postanowienie i kupie;)

Ogromne podziekowania na recenzje!!!

Karoline pisze...

Witajcie, proszę autorkę recenzji i inne Pani by napisały mi czy jasny i ciemny kolor wpadają w róż, beż, żółty? Jakie tonacje są tych kolorów??Pozdrawiam serdecznie

Anonimowy pisze...

Hej a gdzie można kupić ten krem tonujący pytam ponieważ nie widziałam go drogeriach chyba ze nie zwróciłam uwagi a pochodzę z małego miasteczka chciała bym go wypróbować??

barwy.wojenne pisze...

@Anonimie - produkty Pharmaceris są dostępne w APTEKACH:) ta szukaj:)

Back to Top Najlepsze Blogi