10

Mary Kay - Lotos i Bambus - mgiełka do ciała

Mgiełka do ciała Lotos i Bambus to bezsprzecznie mój faworyt na lato! Po pierwsze zapach - totalnie świeży, totalnie rewitalizujący i utrzymujący się na skórze kilka godzin. Przez te kilka godzin jest cały czas prawie tak samo intensywny jak na początku i pewnie trwałby na skórze cały dzień, gdyby nie to, że tak lubię uczucie, jakie daje mi ta mgiełka i spryskuję się nią kilkakrotnie w ciągu dnia. Po prostu nie mogę, nie umiem się powstrzymać.
Zapach ten jest tak urzekający, że czasami psikam nim bez potrzeby. Tworzę z niego jakby chmurę, w którą wchodzę - dzięki temu nie tylko ciało, ale i ubrania i pomieszczenie pachnie cudownie długi czas. Może jestem lekko opętana, ale wydaje mi się, że nawet po prysznicu i kilku godzinach snu nie znika z mojej skóry!
Jej kolejnym plusem, oprócz trwałości, jest też możliwość aplikacji jako dezodorantu. To bardzo wygodne w podróży, gdy zmuszone jesteśmy zminimalizować bagaż. Również wydajność jest wysoka - używam go ponad tydzień (i nie oszczędzam, oj nie!) i myślę, że jak na razie ubyło około 5% ze 147 mililitrów (niestandardowa jak na polskie warunki pojemność podyktowana jest tym, że Mary Kay to producent amerykański i w ichnie opakowania, o ichniej gramaturze pakuje swoje wybory).
A teraz o samym zapachu, by nie było, że zachwycam się mgiełką bez powodu. Zapach ten jest lekki, rześki, totalnie świeży i energizujący. Kojarzy mi się z jeziorem i szuwarami (ale nie tymi bagnistymi i woniejącymi rybami). To zapach Skandynawii w lecie - mimo lotosu i bambusa czuję tu trawę, rześkość zimnej wody i lód z norweskich fiordów, a jednocześnie czuć passiflorę i gerbery. To zapach może nie najoryginalniejszy, ale na pewno wyróżniający się wśród mgiełek do ciała i dezodorantów. To zapach na ciepłą wiosnę i lato.
Cena tego cuda to 77 złotych za 147 mililitrów.
I teraz niespodzianka - czy go ponownie kupię? Chyba NIE, ale nie dlatego, że jestem rozczarowana czymkolwiek. Po prostu czaję się na Czerwona Herbatę z Figą, która pewnie idealna będzie na chłodniejsze dni:) A potem powrócę do "mojego" lotosu i bambusa;)
Czy znacie markę Mary Kay? Macie jakieś kosmetyki przez nią oferowane?
Podzielcie się!

10 komentarze:

Misza pisze...

Wcześniej nie miałam okazji używac produktów Mary Kay, ale wczoraj dostałam od nich do testów róże i błyszczyk :)

Pieknoscdniablog pisze...

Bardzo lubię Mary Kay, często o nich piszę, ostatnio pokazałam ich kolekcje na weekendy. Maja tez doskonale pomadki, pudry i roze mineralne.

Smieti pisze...

cena troche wysoka jak za mgielke - jak dla mojego portfela ;) Nigdy nie mialam okazji uzywac ich kosmetykow ale naczytalam sie wiele dobrego :)

Greatdee pisze...

Ja nie znam. Kilka razy kontaktowałam się w sprawie jakiegoś katalogu czy czegokolwiek ale zostałam olana.
A! Miałam cienie, ale były w sumie do kitu.

Iwetto pisze...

Słyszałam, ale nie miałam okazji jeszcze. A co do mgiełki, to chyba jednak wolę jakiegoś termala ;D

Angel MakeUp World pisze...

Jeszcze nie miałam okazji na wypróbowanie czegokolwiek z tej firmy, żadna konsultantka nie rzuciła mi się w oczy :)

Natasza Miszczuk pisze...

Jak na mgiełkę trochę drogo, ale skoro jest tak trwała to warto=] Osobiście nie używam mgiełek, ale zapach opisałaś świetnie, na pewno jest cudny =]

Hexxana pisze...

Lubie kosmetyki MK poniewaz maja sporo dobrej jakosci rzeczy jednak mgielka mnie nie skusila-tragiczna trwalosc...a raczej jej brak;)takze moja skora sie z nia nie polubila choc zapach jest cudny podobnie jak Czerwona herbata z figa.

Ostatnimi czasy zawojowala mnie baza pod cienie a przez dlugi okres uzywalam podkladu mineralnego:)

wonder_woman pisze...

Ja jakoś tej mgiełki u siebie nie widziałam a może własnie przez cenę nie zobaczyłam ale warto chociaż powąchać:)

barwy.wojenne pisze...

@Misza - będziesz BARDZO z nich zadowolona (ja byłam;))
@Pięknośćdnia - wiem, Droga Piękności - z tego tez powodu nie pisałam o Weekenderze;) a kosmetyki polecam takowoż:)
@Smieti - wysoka, ale, przynajmniej moim zdaniem, warto:)
@Dorota - no tak, to największy ich minus - sprzedaż przez konsultantów 9Choć jest juz ich strona w necie)
@Iwetto - ja po moich doswiadczeniach z termalami mówię im nie;) może to tylko Vichy,a le jestem podejrzliwa;P
@Angel - bo one takie mało aktywne są;) samemu trzeba do nich pukać;)
@Nataszo - :* dziękuje... tak, dość drogo, ale ja jestem zadowolona...
@Hexxano - u mnei an odwrót z mgiełką, trzyma sie jak przyklejona;) ale może mam tak dobre wrażenie, bo ja z porównuję do perfum bezalkoholowych z Diora, które znikaja bardzo szybko... a z Avonem i H&M jakoś nie mam nawet śmiałości, bo ich zapach w 30 min znika
@wonder_women - :D no tak, cenowa ślepota - tez czasami to mam i bardzo, bardzo udaję, ze nei widzę;) powąchac warto, jeśli lubisz świeże, trawowe zapachy i masz okazje do tego:)

Back to Top Najlepsze Blogi