10

Organique - Eternal Gold - Zloty Tonik Odmładzający

Eternal Gold to seria kosmetyków do pielęgnacji twarzy firmy Organique przeznaczona dla skóry dojrzałej i przesuszonej. Znajduje się w niej między innymi złoty tonik odmładzający (ok. 55 złotych za 100 ml), który będzie tematem tej recenzji.
Zacznę od słówka wyjaśnienia dlaczego w ogóle go używam, bo na pewno nie dlatego, że moja skóra jest dojrzała (choć jest to pojęcie względne, uzależnione, jak zapewne wiecie od wielu istotnych czynników). Od jakiegoś czasu mam bardzo suchą skórę, która jest ciągle ściągnięta i najzwyczajniej w świecie pęka z przesuszenia to tu, to tam. Wykombinowałam więc sobie, myślę, że całkiem słusznie, że dojrzała skóra może mieć takie same problemy, z racji tego, że z wiekiem skóra traci wilgoć, a co za tym idzie elastyczność i pewien rodzaj naturalnego blasku.
Formuła tego produktu jest ultra bezpieczna, bez parafiny, bez olejów mineralnych, bez produktów odzwierzęcych, sylikonów, parabenów, syntetyków, etc, etc. I NIE JEST TESTOWANA NA ZWIERZĘTACH!
Kartonik jest naprawdę śliczny i elegancko, wszystkie informacje na temat produktu są w języku polskim. W środku jest szklana buteleczka z tonikiem, który wygląda dosłownie jak magiczny eliksir albo płynne złoto. Ponieważ jestem efekciarą wywarło to na mnie ogromne wrażenie i za każdym razem jak go używam mam poczucie, że nakładam na siebie jakieś czarodziejskie wywary :D. Zapach jest zniewalający, pachnie dojrzałymi, soczystymi owocami, i mam przeogromną ochotę wlać go do szklanki i wypić.
Trochę o opakowaniu. Sam flakonik prezentuje się naprawdę fajnie, denerwuje mnie natomiast jego zakończenie pompką. Jak je zobaczyłam, pomyślałam, że to dobre rozwiązanie, ale teraz już nie jestem tego taka pewna. Tonik ma dosyć gęstą konsystencje, a aplikator spory "rozrzut", jak wyciskam go na wacik płyn ma tendencje do odpryskiwania i lądowania w umywalce (co za marnotrawstwo). Skończyło się po prostu na tym, że za każdym razem odkręcam pompkę i nasączam wacik prosto z butelki.
Jaki jest efekt używania tego cuda?
Po pierwsze produkt jest niezwykle delikatny, nawet na mojej zaczerwienionej i przesuszonej miejscami skórze nie szczypał, nie podrażniał. Nie zaobserwowałam żadnych przykrych niespodzianek. Bardzo skutecznie oczyszcza, zbiera wszystkie pozostałości makijażu. Natychmiast po użyciu go miałam uczucie nawilżenia, co do tej pory było dla mnie nieosiągalne przy użyciu jedynie toniku. Mam wrażenie, że skóry dosłownie wypija go i odpręża się. Znikają z niej czerwone ślady po przesuszeniach. Tonik delikatnie napina skórę, ale nie w sposób który nazwałabym ściągnięciem. Jest to raczej przyjemny efekt liftowania, tak, że skóra wydaje się bardziej elastyczna i sprężysta. Jednak to, co robi najlepiej to rozświetlanie. Przysięgam, to jest efekt instant, widoczny już przy pierwszej aplikacji. Nie wiem czy to koloidalne złoto tak działa, ale blask, jaki pozostawia na skórze jest widoczny nawet po nałożeniu serum, kremu itd. Skóra wydaje się być zdrowsza, pełna życia, zupełnie tak, jakby cały czas padało na nią słońce. Polecam więc przecierać nim także skórę szyi i dekoltu dla tego subtelnego rozświetlania, szczególnie teraz, kiedy eksponujemy ciało na wiosnę!
Na opakowaniu znalazła się informacja, że można używać go do okładów na oczy, do czego podeszłam z dużą rezerwą, ale ponieważ czego nie robi się dla czytelników, postanowiłam spróbować. Nasączyłam porządnie dwa waciki i siedziałam z nimi na oczach przez jakieś 10 minut relaksując się i wdychając ten niesamowity zapach. Efekt? Skóra była przyjemnie napięta, rozświetlona i zrelaksowana. Żadnego pieczenia, swędzenia i szczypania.

Jeśli więc potrzebujecie rozświetlenia i dobrego oczyszczania w jednym, ten tonik jest wart zakupu!
A może jesteście, tak jak ja, szalonymi fankami efektownie wyglądających kosmetyków?
Podzielcie się!

10 komentarze:

Viollet pisze...

Też jestem efekciarą ;) Gdybym miała przesuszoną skórę, to na pewno bym po niego sięgnęła! Pomyślałam, by sprezentować to cudo mamie, ale jej cera również nie przejawia (jeszcze) takich potrzeb. Ech... ;)

spróbuj opisać, jak pachnie ten tonik? :)

barwy.wojenne pisze...

:) albo masz bardzo młodą mame, albo mama ma bardzo dobre geny - zazdroszczę, skoro jeszcze nie czas;) a tak serio - efekt jest super dla mojej wysuszonej skóry... ale do zapachu przechodząc - jak sałatka owocowa, nei za mocno, nei za lekko, ale w sam raz pachnie... czuć trochę kiwi, trochę pulpę truskawkową:) po prostu smakowicie:)

Idalia pisze...

Też lubię takie cudeńka w buteleczkach, zwłaszcza, że rozświetlają. Skład bardzo przyjemny. Gdybym miała suchą skórę, na pewno wylądowałby na wishlicie ;-) chyba, że kupię mamie, bo moja boryka się nie dość, że z suchą, dojrzałą cerą, to jeszcze z odwodnioną...

Atqa pisze...

Otwarcie przyznam: jestem tonikoholiczką :-D. Fajnie, że napisałaś o tym toniku, bo od jakiegoś czasu bardzo mnie intryguje. Trochę odstraszała mnie cena, ale chyba w końcu się skuszę.

Próbowałaś wylewać odrobinę na dłoń i wklepywać? Osobiście strasznie nie lubię "wacikowania", bo wydaje mi się, że dużo się wtedy marnuje.

Greatdee pisze...

Hmm, chyba sprezentuję mamie mojej :)

Iwetto pisze...

O tak! Ładne opakowania kosmetyków do mnie przemawiają! A ten kosmetyk wygląda raczej jak drogie perfumy, a nie tonik ;)
Jestem ciekawa jak by się sprawdził u mnie :) i jaka jest cena ;P i jak pachnie!
Buziaki :*

swirrruska pisze...

wyglada kuszaco :)

youcouldbehappy pisze...

Mam taki sam problem z pompką bazy pod podkład z kobo..ostatnio straciłam do niej cierpliwość i wyciagnełam pompkę, i bawiłam się nią "na sucho" by ją troche wyrobić.. i jest ciut lepiej :)

patrząc na safe formula..to normalnie produkt ideał :D

Katalina pisze...

Wygląda mega efektywnie! Chyba nie ma dziewczyny, która nie chciałaby mieć takiego cuda w swojej kolekcji :) A skoro jeszcze działa, to nic tylko sie cieszyć!

barwy.wojenne pisze...

@Idalia - warto sie nad prezentem na Dzień Mamy zastanowić:)
@Atqa - nie, nie wylewam na dłoń nigdy, bo ja znowu mam wrażenie, że wtedy babrzę sie w czymś brudnym (mimo umytych rąk) - ale na pewno spróbuję, bo to moze być "ekonomicznie" uzasadniona alternatywa:)
@Greatdee - warto:)
@Iwetto - uhm, jak perfumy - to pokazuje cena i zapach:) ale działanie na plus bardzo, no i ten kolor!!!!
@swirrrusko - kusi:)
@youcouldbehappy - ja sie nad kobo zastanawiam, więc na to spojrzę, co piszesz;) a skład, choc nie jestem "antyparabenowych freakiem" bardzo przyjemny:)
@Katalino - tak wygląda, że obok perfum smiało może stać...

Back to Top Najlepsze Blogi