30

Inglot - Crazy Nails - lakiery pękające

  
W połowie maja weszła do sprzedaży nowa kolekcja pękających lakierów Inglot. Tym samym nasz rodzimy producent kosmetyków dołączył do coraz większej grupy marek oferujących lakiery typu Crackle. 
W kolekcji dostępnych jest 7 kolorów, z czego kilka na pewno zasługuje na uwagę - gdyż oprócz typowej dla tego wykończenia bieli czy czerni, mamy róż, czerwień i zieleń. 
Cena lakieru jest moim zdaniem dość wysoka, bo wynosi 28 złotych, ale... dostajemy za to aż 16 ml produktu. Więc jeśli lubicie lakiery Inglota i chcecie poeksperymentować z manicurem, to polecam!
Inglot, Crazy Nails, 212
Inglot, Crazy Nails, 215

30 komentarze:

Atina pisze...

no troszke drogo:(

barwy.wojenne pisze...

moim zdaniem nawet bardzo... gdyby kosztowały tyle, co "zwykłe", czyli 20, to byłabym skłonna kupić

cammie pisze...

Oglądałam wczoraj tę kolekcję, ale że pękacze zupełnie do mnie nie przemawiają (chociaż one ... ;p), to jakoś nie poświęciłam im za wiele uwagi.

barwy.wojenne pisze...

Cammie, ujęło mnie Twoje "chociaż one...". Mi sie podobaja, ale cena troszkę za wysoka jak na Inglota w Polsce...

tusia13pl pisze...

A ja szukam jakiegoś dobrze dostępnego beżowego lub brązowego pękacza :)

heavenrain pisze...

w ogóle pękające lakiery mnie nie interesują, mało tego, nie podobają mi się nawet. Ale niektórym pasują ;)

barwy.wojenne pisze...

@tusia -a golden rose nie am takiego?
@heavenrain - ja mam do nich stosunek ambiwalentny - niby ich pożądam, a niby nei chcę... niby mi sie podobaja, a niby nie... sama nei wiem już czy jakis kupić;)

kosmetykomania pisze...

Są za drogie, za te pieniądze można kupić 3 inne lakiery pękające, a przecież lakiery Inglota są w większości przypadków nietrwałe.

FasOla669 pisze...

Drogie są, a efekt pewnie niewiele różni się od tych tańszych. Ale pewności nie mamy. Musi ktoś spróbować ;)

Misza pisze...

Stanowczo za drogie! Nawet za 16 ml, bo i tak tego nigdy nei zużyję (ledwo zużywam maleńkie Miss Selene ;p).

Zapaszam do mnie na rozdanie!

http://stardoll-styles-2010.blogspot.com/2011/05/rozdanie.html

Agata Ma Nosa pisze...

mnie pekacze nie kuszą nic a nic niestety:)

Natasza Miszczuk pisze...

uuu drogo, ale kolory całkiem fajne =] Nie używam lakierów kolorowych na co dzień, ale te mnie zaciekawiły =]

Ala pisze...

Uf, jak dobrze, że na pękacze pozostaję zupełnie niewzruszona i lubię je oglądać jedynie na cudzych paznokciach ;-)

Katalina pisze...

Obiektywnie rzecz biorąc to wcale nie tak drogo. Lakiery IsaDory kosztują tyle samo a mają tylko 6ml, więc uważam, że Inglot jest całkiem opłacalny.

HaloGosza pisze...

hmmm myślałam że chociaż będzie się buteleczka jakoś różniła i ta cena... ;/

Merry pisze...

Mam zielony i powiem że efekt jest świetny, trzymają się lepiej niż inne bo nawet 2 tygodnie (OPŁACAŁO SIĘ) :)

princetonxgirl pisze...

ładne kolory, ale ja 28 zł za lakier do paznokci chyba bym nie dała ;D

no i mogli się bardziej postarać z designem buteleczki ;D

burn-it-up pisze...

Nie lubię lakierów Inglot a tym razem z ceną na prawdę...cuż przegieli.Nie kupię zdecydowanie.

Krash pisze...

ccena zdecydowanie za wysoka. myślę że zwykły, tańszy pękacz tak samo spełni swoje zadanie co ten z Inglota.

zapraszam na
www.krash-world.blogspot.com

blondordie pisze...

Cena zbyt wysoka? Moim zdaniem jest atrakcyjna! Za Isadorę dałam jakoś 34 zł, a buteleczka jest o wiele mniejsza...

Sabbath pisze...

Moda to fascynujące zjawisko. Do niedawna lakier miał leżeć równą warstwą, a wszelkie pęknięcia, bąble i smugi były uznawane za niedociągnięcia. Potem pojawił się trend na pozdzierany lakier wyglądający na nędzne resztki, teraz pękający. I ludzie to noszą. Fascynujące! :)))

ada pisze...

w sumie kosztuje tyle samo co IsaDora, chyba pierwszy crackle na rynku (tak mi się wydaje). na fali essence i p2 trochę ciężko wydać prawie 30zł, ale kolory mogą nas przekonać :) ja jednak nie planuję, mam czarną ID i niewiele jej używam.

czerwonaa92 pisze...

ooo to już nawet w Inglocie mają pękacze :) nie wiedziałam nic o tym! ładne kolorki :)
zapraszam w wolnej chwili do siebie :)

Anonimowy pisze...

Mnie się bardzo podoba pomysł i zastanawiam się czy nie wpadł na to ktoś kto miał problemy właśnie z równym i perfekcyjnym malowaniem, a nawet może wzięło się to właśnie z tego, że lakiery lubią odpryskiwać czy też zbyt szybko się ścierać co nieładnie wygląda. A tutaj mamy świetny efekt i nie ważne jak wyjdzie, każdy wzór jest niepowtarzalny.

O tym, że Inglot wystawił już swoją serię dowiedziałam się na końcu. Zdecydowanie wcześniej zauważyłam IsaDorę, później widziałam Golden Rose (ale za tą firmą jeśli chodzi o lakiery nie przepadam, nie trzymają się kompletnie i strasznie nie tego pachną). Ale mamy jeszcze Viperę i Delię, koszt to kolejno 17 i 12. Ale pewnie i taniej się znajdzie.
Założę się, że inne firmy wystawiły już swoje serie. A co do Inglota to niby lakiery porządne, zawsze tak sądziłam, dopóki kiedyś nie zauważyłam, że strasznie się ścierają. No chyba, że wszystkie tak mają.

Anonimowy pisze...

moi rodzice pracują w tej firmie i za 1 taki lakier płacą 11,60, więc zachęcam do pracy, bo przyjmują większość osób, a i zniżki są, więc...
lakiery (nowe) trochę za szybko odpryskują, a takie stare, które się czasem zawieruszą gdzieś na magazynie trzymają się długo, ale szkoda, że nie sprzedają tych starych, bo są lepsze

Anonimowy pisze...

28 zł? ja kupiłam w rossmanie za 9 zł i jestem mega zadowolona, kumpela ma własnie z Inglota i nie ma między nimi różnicy

Anonimowy pisze...

A moze ktos mi powie czy takie pekacze sa z innych firm i jakie to firmy :)

Anonimowy pisze...

bez przesady jest on za drogi szkoda mi kasy wole sobie kupić z firmy lovely są tańsze i fajniejsze

Anonimowy pisze...

ja kupilam czarny bo jest uniwersalny ale jest 100 razy lepszy od tych za 5 zł

Anonimowy pisze...

U mnie w sklepie pękające lakiery z INGLOTA są po 3zł... ;D

Back to Top Najlepsze Blogi