11

Bielenda - Olejek do kąpieli


Bielenda – Olejek do kąpieli (9,90 zł za 300ml). Na produkt ten trafiłem w drogerii Natura przy kolejnej wyprawie Weroniki w poszukiwaniu kolejnych limitowanek kolorówki. Jako wielki fan kąpieli nie mogłem się oprzeć, by nie kupić kolejnego płynu do kąpieli/olejku. Cena wydała mi się niezwykle korzystna, szczególnie w porównaniu do podobnych olejków z sieci Organique, które kosztują nieporównywalnie więcej. Także zapach cyprysu i cedru wydał mi się interesujący. Jedynie przeznaczenie, podobno olejek ma właściwości antycellulitowe, spowodowało u mnie lekką konsternację i obawy, czy aby na pewno to produkt dla mnie.
Pierwsze wrażenie było bardzo dobre – zapach jest przyjemny, przywodzi na myśl wyprawę do nadmorskiego lasu lub znane z dzieciństwa płyny do kąpieli o zapachu szyszek i igliwia (zwykle był to dodatek do prezentów bożonarodzeniowych, więc pora roku na stosowanie Bielendy jest jak najbardziej odpowiednia). Sam olejek nie jest zbyt gęsty, nie lepi się do rąk, nie pozostawia nieprzyjemnego wrażenia oleju na dłoniach i ciele, co jest z jednej strony niewątpliwym plusem, z drugiej jednak powoduje, że właściwości nawilżające nie są tak dobre, jak pisze producent. Sugeruje on bowiem, iż po użyciu olejku zbędne jest wmasowanie balsamu. Według mnie to jednak konieczne (choć i tak tego nie robię, bo jakoś nie czuję potrzeby używania AŻ tylu kosmetyków). Plusem jest też możliwość użycia olejku pod prysznicem – wystarczy kilka kropli na gąbce, by powstała dość sztywna piana, która doskonale poradzi sobie z codziennymi zanieczyszczeniami na skórze. Produktu tego można tez używać jako płynu do kąpieli, ale to dość mało ekonomiczne rozwiązanie, bowiem konieczne jest wlanie do wanny kilku nakrętek płynu, by uzyskać „przyzwoitą” pianęJ.
Jednak nie mogę narzekać na ten produkt – za tę cenę jest bardzo dobry, choć nie rewelacyjny. Tego zapachu już nie kupię – w ofercie jest jeszcze 6 innych (paczula + zielona herbata: WITALNOŚĆ, lawenda: RELAKS, paczula + rozmaryn: ODNOWA, ylang-ylang: EROTYCZNY, mandarynka + drzewo sandałowe: HARMONIA, pomarańcza + cynamon: ENERGIA), a ja lubię eksperymentować.
Mogę tylko przyczepić się do opakowania – nie jest zbyt ładne, raczej lekko tandetne. Sama buteleczka kojarzy się z produktem aptecznym, co jest bezsprzecznym plusem, ale etykieta psuje dobre wrażenie.

Ocena:
Pierwsze wrażenie 4/5
Jakość 12/20
Opakowanie 4/10
Cena 10/10

Średnia:  -4/6

Kuba

11 komentarze:

Hexxana pisze...

To jedne z moich ulubiencow!Bielende darze ogromna sympatia choc faktycznie ich opakowania czy szata graficzna pozostawia czasami wiele do zyczenia ale...nie bede czepliwa;)
Faworytem jest Erotyczny:P
Ostatnio skusilam sie w aptece na zakup olejku do kapieli z firmy Naturalis Domowe Spa Cynamon i pomarancza-jezeli lubisz takie zapachy to goraco polecam szczegolnie,ze cynamon jest bardzo wiernie odwzorowany aromatycznie:)))

Agu pisze...

Weroniko, masz racje, dlatego gdy pani polecila mi kremy najpierw poprosilam o probki. :))

Kosmetykoholiczka pisze...

a ja melduje ze dostalam prezent valy i zdrowy:)

Shpilka pisze...

Mi ostatnio w nos wpadły płyny do kąpieli Apart szczególnie mirra + marakuja <3 uwielbiam takie smakołyki na sobie :D i ja siebie w nich ;D

barwy.wojenne pisze...

Hexxana i Shpilka - dzięki za podpowiedzi:) jak zobaczę, kupię;) bop zapachy cynamonu i mirry uwielbiam.

Shopaholic dream pisze...

a skóra była po nim napięta i piękna;)? nie widziałam tych olejków u mnie, ale to może dlatego, że od razu lecę w stronę kolorówek;) chociaz interesują mnie cuda Dairy Fun- ze względu na urocze opakowania.
Tumulte poszukam i powącham- chociaż u mnie tylko jeden marrionaud i mały douglas więc obawiam się, że mogę nie dostąpić tego zaszczytu;) jeżeli mi się nie uda, to mój luby dostanie albo jakiś zapach calvina kleina (jakąż wersje one lub in2u) albo ultraviolet;)

barwy.wojenne pisze...

jakoś specjalnie "piękna" nie była - jesli o taka Ci chodzi, polecam rzeczy z Organique lub LUSHa, ale jak na ten poziom cenowy było przyzwoicie. Jeśli nie trafisz na Tumulte, to ja bym stawiał na Ultraviolet, bo CK jest taki oczywisty (albo inaczej, jest świetny, tylko dosłownie wszędzie czujesz jakiś zapach od niego)... No i polecam SuperPharmy, jeśli masz pod ręką (albo blisko, bo maja świetne promocje na zapachy (ostatnio był mega tani Gaultier z Le Male, dużo Armaniego, DSQ2 czy Icemen Muglera, tylko brać;))

greatdee pisze...

Hmm, mnie też skusił ten olejek jak miałam fazę na olejki do kąpieli w wannie. I nie byłam zadowolona z efektu, miałam nadzieję, że skóra będzie natłuszczona (bo mam bardzo suchą), ale nic takiego niestety nie miało miejsca :( i faktycznie, trzeba tego sporo wlać do wanny. Ale zapach mi się bardzo podobał :D

Sabbath pisze...

Świetny jest, używam od dawna. Tego, oraz cynamonowego. Skusił mnie zapach.
Mandarynkowego jeszcze nie spotkałam, nawet nie wiedziałam, że jest taki, ale przy okazji wypróbuję. Ze względu na drewienko w składzie, nie na owoc. :)

Hexxana pisze...

Ubolewam,ze nie mam dostepu do produktow Organique;/ czy bedzie jakas recenzja:)

Odnosnie CK to polecam meska wersje Contradiction i Obsession:-)

barwy.wojenne pisze...

Sabbath - i właśnie o zapachy chodzi;), bo inne właściwości bardzo średnie.
Greatdee - z moją skórą jest to samo, trzeba jakiejś "bomby" tłuszczowej chyba użyć, by pomogło (polecam babeczki do kąpieli z Organique, są chyba po 7 złotych, ale starczają na bardzo długo po pokrojeniu).
Hexxana - strzeliłem sobie w kolano tak chwaląc Organique, bo teraz recenzja już być musi (przynajmniej babeczek i kul),a le to po wypłacie;) bo tanio to tam nie jest niestety

Back to Top Najlepsze Blogi