15

Original Source - Orange Oil & Ginger - płyn do kąpieli

Po GIGANTYCZNYM sukcesie Chocolate & Mint w mojej łazience, postanowiłam wypróbować inne warianty zapachowe płynów do kąpieli Original Source (9,99 złotego za butelkę, ale w promocji i za 7,99 da się go kupić).
Wersja Orange Oil & Ginger jest zdecydowanie bardziej świeżym zapachem, przywodzącym mi na myśl cukierki nim2, trochę kwaśny, trochę słodki, ślinka leci! Płyn ma śliczny, pomarańczowy kolor, jest zdecydowanie bardziej klarowny niż Chocolate&Mint, jest też od niego nieco rzadszy, szybciej wylewa się z butelki i ze względu na swoją konsystencje wydaje się też być mniej wydajnym.
Rozczarowana ostatnimi eksperymentami z pudrami do kąpieli (klikamy 1), 2), 3)), i biorąc pod uwagę fakt, że uwielbiam mieć wody po szyje, wlałam do wanny 1/3 opakowania. I to było za dużo, spokojnie możecie wlać 1/4 i to będzie dość, żeby uzyskać zadowalające rezultaty.
Płyn powoduje piękną, dużą, pokaźną i zbitą pianę, która długo utrzymuje się na powierzchni wody. Daje śliczny, cytrusowo cukierkowy zapach, który nie dość, że czuć w całej łazience, to jeszcze dodatkowo przeczyszcza drogi oddechowe (wypróbowane w czasie przeziębienia). Zapach utrzymał się przez całą kąpiel, czyli jakąś godzinę. Woda, kiedy w wannie było jej mało, była intensywnie pomarańczowa, jednak im więcej wody, tym kolor coraz bardziej szary, aż zrobił się zupełnie byle jaki, kiedy już weszłam do wanny.
Po wyjściu z kąpieli byłam czyściutka i świeżutka, ale nic o za tym, skóra nadal potrzebowała solidnej dawki balsamu do ciała, nie stwierdziłam żeby była nawilżona czy wyjątkowo wygładzona albo mięciutka. Była taka jak to zazwyczaj skóra po gorącej kąpieli, czyli czerwona, napięta i nawet delikatnie podsuszona.
Jednak jeśli szukacie czegoś, co będzie pachniało w kąpieli cytrusowymi landrynkami i przy okazji da wam całą masę piany, to Orange Oil & Ginger marki Original Source na pewno sprawdzi się w Waszej wannie.
Próbowałyście go już? A może inne zapachy? Czy generalnie może wszystko wam jedno co macie w kąpieli?
Podzielcie się!

15 komentarze:

Kinga pisze...

Nie miałam niestety

Agusiak747 pisze...

Zdarza mi się wlać coś do wody średnio raz na 3 miesiące... więc raczej nie dla mnie ;) ale może kiedyś spróbuję tego czekoladowego :)

zoila pisze...

Nie jestem przekonana do płynów do kąpieli. kiedyś skusiłam się na jakiś z Avonu, który pachniał jak kwiatowy proszek do prania i wysuszył moją skórę. Z tego co piszesz, zapach mógłby mi przypaść do gustu... Kurczę, te blogi to zło :D

redhead pisze...

Mam żel pod prysznic tego zapachu i szczerze muszę przyznać, że najmniej go lubię ze wszystkich, które mam. ;)

Lady In Purplee pisze...

Ja też uwielbiam taką porządną relaksująca kąpiel i mnie kusi ten czekoladowy ;)

Natalia pisze...

Muszę go spróbować, bo nigdy nie uzyskałam fajnej piany w trakcie kąpieli... Pozdrawiam ;)

kolorowo zacznij dzień! :) pisze...

nie używałam go nigdy :) Ja zawsze do wanny wlewam sporą ilość płynu do kąpieli, zależy od kaprysu jaki to jest, ostatnio mam bioalergiczny z Apartu i jestem zadowolona :)

cysia2300 pisze...

Ja niestety strasznie ubolewam nad tym, że nie mam wanny...
Jak już będę miała swoje własne osobiste mieszkanie, na pewno wanna to będzie mój pierwszy zakup!

Sonnaille pisze...

Na pewno wypróbuję! Swoją drogą uwielbiam kąpiele w wannie. :)

Natasza Miszczuk pisze...

Miałam ten płyn ostatnio w ręce w Rossmannie i odstawiłam z powrotem... chyba jednak kupię =]

dianuseeek pisze...

Wygląda jak napój :D Twój opis zapachu sprawia że chcę go mieć! Póki co muszę wykończyć inny, a rzadko zażywam dłuższych kąpieli więc pewnie trochę czasu minie. Gdzie można go kupić??

Lexi pisze...

ja też kupuję kosmetyki z tej serii, mój facet je uwielbia! poza tym są w dobrej cenie :D
pozdrawiam i zapraszam do siebie.

ps. bardzo fajny blog dodaję do obserwowanych :D

Ev pisze...

Planuję go kupić na zimę, bo pomarańcz i imbir przywodzą mi na myśl zapach świąt... ;) A po przeczytaniu tak pozytywnej recenzji, już na pewno go kupię. Miałam żel pod prysznic z tej serii - kaktus i guarana chyba - i pachniał cudownie, bardzo energetyzujący zapach :)

` crazy natalka . pisze...

na pierwszy rzut pka, myślałam, że to Frugo . xDDD

Sleepin_beauty pisze...

Fajnie wygląda ;). Niestety nie miałam. Ale wygląda kusząco. :)

Back to Top Najlepsze Blogi