13

Catrice Out of Space - Gel Eye Liner - Empire Behind The Sun

Out of Space to limitowana kolekcja marki Catrice na czerwiec/lipiec tego roku (u nas pojawiła się w sierpniu), a zainspirowana kosmicznymi, planetarnymi kolorami, i chyba trochę tegorocznymi błyszczącymi trendami z pokazów. W skład tej kolekcji wchodziły między innymi trzy żelowe eyelinery, ale ja posiadam, niestety, tylko jeden z nich:
C01 Empire Behind The Sun (15,99 złotego za 2,2 ml) - w opakowaniu wygląda na stare złoto z zielonymi tonami i żółto złotymi drobinkami zatopionymi w środku. W rzeczywistości na oku kolor przypomina bardziej białe złoto, trochę gubi swoje zielone tony, bardziej widoczne stają się srebrne i żółte refleksy.


Uważam, że opakowanie, tak samo jak opakowania reszty serii kosmetyków jest bardzo ładne i wygląda bardzo porządnie.
Konsystencja produktu to absolutnie nie jest typowo żelowa konsystencja eyelinera, powiedziałabym, że to coś między musem, kremem a żelem. Jest bardzo miękki i ma w sobie to "mokre" uczucie, które zawsze towarzyszy produktom w musie. Bardzo dobrze nabiera się na pędzelek i dobrze przenosi na powiekę. Jest średnio napigmentowany, aplikacje trzeba powtarzać dwa razy aby osiągnąć pełne, równe krycie. Dzięki bogu bez względu na to ile napakujemy sobie produktu na oko nie skończymy z popękanym efektem starożytnej skorupki.
Dużym minusem tak miękkiej konsystencji jest fakt, że eyeliner wydaje się nigdy nie wysychać do końca i cały czas jest podatny na migracje po powiece oraz odbijanie się. Te przykrości jednak całkowicie znikają, kiedy eyeliner nałożymy na bazę pod cienie do powiek, wtedy eyeliner zyskuje wiele na trwałości (na mnie wytrzymał 2 godziny bez bazy i 10 godzin z bazą).
Produkt świetnie nadaje się też jako kolorowa baza, która wzmocni kolor cienia, a także jako kremowy rozświetlacz w kąciku oka, a nawet na kościach policzkowych.
Bardzo ciekawa jestem innych kolorów, szczególnie niebieskiego, tego eyelinera!
Może wy już je miałyście?
Podzielcie się!

13 komentarze:

Iwetto pisze...

Wnioskuję, że to bardziej cień niż liner. Przyglądałam się im, ale ostatecznie do koszyka trafił fioletowy liner z Essence. Też jest bardzo miękki, ale nie na tyle żeby się odbijać.. na szczęście ;D Czekam aż trochę wyschnie ;P

Mery pisze...

Duzo postów widze u cb !

marysia-k.blogspot.com

Chochlik pisze...

wygląda bardziej właśnie na cień, niż eyeliner ;) chodzi za mną taki produkt, ale w sumie skoro nie umiem się tym obsługiwać to będę chyba dalej rysować kreski cieniem (jeśli już rysuję) ;d

Art Anna pisze...

Fajny kolorek;)

Let's Talk Beauty pisze...

a mi się bardzo podoba, wybieram raczej neutralne rzeczy, ponieważ podstawą jest dla mnie tusz, dlatego sama bradzo chętnie bym go posiadła:D

www.zjemtowszystko.blogspot.com

Atqa Beauty pisze...

Ten eyeliner i pozostałe dwa z OOS są tak ładne, że wybaczam im wszelkie wady :-) Empire Behind Sun wygląda pięknie jako cień.

YoAnka pisze...

Pięknie się prezentuja :> W słonku będą ślciznie się mienic :D

kleopatre pisze...

Ja mam właśnie niebieski i zaczynam żałować ,że nie skusiłam się też na 'twój' odcien:)

maus pisze...

dla mnie wszystkie linery z tej LE, te wyprodukowane w Chinach to czysta katastrofa :/

redhead pisze...

2 godziny, a 10 to na prawdę olbrzymia różnica! Kolor tego linera średnio mi pasuje, wolę bardziej zdecydowane kolory. :)

Kokosowa pisze...

Dla mnie wygląda bardziej jak cień :)

mybeautyworld pisze...

Ja raczej stawiam na czerń. Jakoś tak nie lubię eksperymentować z kolorami,uważam,że mało które mi pasują :)

ensepeunse pisze...

out of space - kocham ta piosenke prodigy, cien tez bym pewnie pokochala ;d

Back to Top Najlepsze Blogi