27

Catrice - Out of space - wypiekane cienie do powiek

Myślałam, że się powstrzymam, ale nie byłam w stanie, chociaż uwierzcie mi, przez kilka tygodni byłam naprawdę bardzo dzielna!
 
Ostatecznie jednak uległam serii limitowanej Out of Space, ze względu na te piękne kosmiczne błękity!
Przedstawiane tu przeze mnie cienie wchodzą właśnie w skład tej serii (15,99 za 1g), są to produkty wypiekane, więc należące do kategorii moich ulubionych.
C01 Supernova Skywalker - w opakowaniu widać bardzo błękitną niebieskość pomieszaną z granatem, wyglądającą jak zachmurzone, letnie niebo, na oku jest to  piękny podniebny błękit ze srebrnymi i granatowymi drobinkami, cień ma metaliczne wykończenie. Mimo swoich drobinek nie nakłada się na powiekę "skorupką" i nie ma tego typowego pokruszonego i kłującego efektu brokatu. Bardzo dobrze się rozprowadza, jest mocno napigmentowany, dobrze się blenduje i łączy z innymi cieniami.
 
C05 Venus vs. Mars - w opakowaniu wygląda jak powierzchnia skał kopalnianych z których wydobywa się złoto. Na powiece to ciemnoszary granat z połyskującymi granatowymi i złotymi drobinkami, jest to kolor, który idealnie nadaje się na smokey. Cień ma metaliczne wykończenie. Mimo swoich drobinek nie nakłada się na powiekę "skorupką" i nie ma tego typowego pokruszonego i kującego efektu brokatu. Bardzo dobrze się rozprowadza, jest mocno napigmentowany, dobrze się blenduje, miałam małe trudności z łączeniem go z innymi kolorami, przy tym kolor odrobinę się ulatnia, ale spokojnie można dołożyć na oko kolejną jego warstwę.


Nie zauważyłam, żeby cienie w tragiczny sposób osypywały się pod oko, nawet migotliwe drobinki tego nie robią, więc nie bójcie się, że będziecie wyglądać jak Cher w trasie koncertowej!
Trwałość oceniam na cztery godziny bez bazy, po tym czasie cienie zaczynają rolować się w załamaniu powieki, z bazą trwałość to 12+ godzin bez żadnego znikania koloru itd.
Od lewej: C01 Supernova Skywalker i C05 Venus vs. Mars (z fleszem)
Od lewej: C01 Supernova Skywalker i C05 Venus vs. Mars (bez flesza)
Podsumowując - jeśli kochanie wypiekane cienie, to ta edycja jest absolutnie godna polecenia!
Czy już się w nie zaopatrzyłyście? Dlaczego u nas są takie braki i opóźnienia w edycjach limitowanych Catrice?
Podzielcie się!

27 komentarze:

Natasza Miszczuk pisze...

Dobrze, że na blogach można dodać tylko komentarz pisemny, bo tego pisku jaki przed chwilą z siebie wydałam nie chcesz usłyszeć =] Tak! Kupiłaś dokładnie te dwa cienie, które ja pożądam z tej limitki a nigdzie ich nie mogę znaleźć! =]

barwy.wojenne pisze...

a u mnie standy pełne (w 2 naturach, które mam obok domu...)

holiday in hollywood pisze...

u mnie w mieście w ogóle kosmetyków tej marki nie widziałam, czy są dostępne w jakiejś sieciówce?
poza tym ja mam słabość do produktów wypiekanych :)

Mery pisze...

One sa cudne !

marysia-k.blogspot.com

Agusiak747 pisze...

u mnie ta limitka nie jest oblegana :P

barwy.wojenne pisze...

@holiday - chyba tylko Natury (niech mnei ktos poprawi, naprawdę bym chciała;))
@Mery - tak:)
@Agusiak747 - u mnei tak samo.... mam ciche nadzieję, że przecenią;) tylko 1 szminka jest niedostępna (drugą opiszę jutro)

William Rhinestone pisze...

Wszystkie cienie z tej limitki wyglądają pięknie w opakowaniach, ale totalnie nie podobają mi się na skórze. Ogólnie z limitki nic mnie nie skusiło. Eyelinery może miały ładne kolory, ale podobno pigmentację okropną.

barwy.wojenne pisze...

Williamie, mnei sie bardzo spodobały te, które mam. Co do linerów to dzisiaj testuję i jestem zadowolona. Mam ten złoty i uważam, że jako baza pod cień lub cień kremowy będzie super:) Gorzej z tym niebieskim, ale nie powiem, bo go nie wzięłam i nei wiem, jak by sie zachowywał po ilus godzinach...

Karola pisze...

nie przepadam za brokatami, ale w opakowaniu wygladają super ;)

Chwila pisze...

Piękne - i w opakowaniu i na powiekach! ;-)

Art Anna pisze...

Mnie zachwycił ten ciemniejszy, aczkolwiek oba są piękne;)

holiday in hollywood pisze...

dzięki za info, u mnie jest jakaś wybrakowana natura bo nie widziałam szafy z tą marką ;p

Lady In Purplee pisze...

Ja się bardzo polubiłam z Supernovą, świetny kolor :)

Natasza Miszczuk pisze...

Argh ja Catrice nie widziałam w ani jednej drogerii u mnie! =[ masakra, całe szczęście, że uparłam sie teraz na zbieranie kasy na kolejny koncert Marsów niż wydawanie na kosmetyki, bo bym zła była =]

niwatori pisze...

chyba skuszę się na ten ciemniejszy, chociaż jak dla mnie te cienie wyglądają dużo ładniej w opakowaniu niż na oku :)

PureMorning pisze...

Kolorki prezentują się pięknie, ja się na nie jednak nie skusiłam, ponieważ mają za dużo drobinek.

90karotka pisze...

ja się wahałam nad tymi cieniami, ale dzięki Tobie chyba zainwestuję w ciemniejszy. Z tej limitowanki kupiłam sobie bazę, ale dupy nie urywa :p

Na Krawędzi pisze...

podobają mi się

Viv pisze...

they are beautiful on you!



myblissisthisway.blogspot.com

cysia2300 pisze...

Chyba troszkę obawiam sie tego brokatu, a poza tym są całkiem fajne.

Atqa Beauty pisze...

Kupiłam odcień Saturn-Day Nightfever i uwielbiam go, ale trzeba się z nim obchodzić ostrożnie, bo łatwo się osypuje. Pozostałe kolory były dla mnie zbyt niebieskie, a szkoda, bo wyglądają przepięknie w pudełeczku.

redhead pisze...

Pięknie wyglądają te mozaiki. :) Do tego Skywalker budzi pozytywne skojarzenia (choć szkoda, że nie Chewbacca ;)).

` crazy natalka . pisze...

śliczne kolorki . ;D

dianuseeek pisze...

Z tych dwóch kolorów zdecydowanie podoba mi się ciemniejszy :) do niebieskich odcieni mam jakąś awersję :P

Sonnaille pisze...

Ładne, ale nie skusiły mnie do tego stopnia, żeby je kupić.

Polska Zima pisze...

A u mnie w mieście nie ma Catrice i ubolewam nad tym :( Ten drugi cień wygląda pięknie, pozdrawiam

maus pisze...

A mi one nie podeszly, w porownaniu do innych ceni sa slabo napigmentowane, ze duzo w nich brokatu i sie sypia :]

Back to Top Najlepsze Blogi