15

BeBeauty Body Eprert!v - SPA Ujędrniające masło do ciała Brazylia (biedronkowa gazetka Tajemnice Urody)

Zaczynam się czuć jak bohaterka "Mody na Sukces" w odcinku 19765, opisując Wam kolejne produkty z Biedronki! Ale już niedługo koniec - obiecuje sobie i Wam:)
Masła - Brazylię i Afrykę zostawiłam na koniec, gdyż chciałam je dłużej przetestować. W tym przypadku dłużej to 3 dni, ale już teraz wiem, że Brazylia moim ulubieńcem nie zostanie.
Sam produkt opakowany jest w typowe dla maseł BeBeauty lub The Body Shop opakowanie, z tym jednak zastrzeżeniem, iż produkty TBS są w lepszym jakościowo plastiku (twardszym i grubszym, dzięki czemu otwarte opakowanie nie zgina się w dłoniach). Jednak nie opakowanie jest tu ważne, bo choć tanie, dobrze spełnia swoją funkcję i, co ważne, jest szczelne. 
Musze przyznać, że podoba mi się design naklejki masła Brazylia. Zdjęcie przenieść ma nas na egzotyczną plażę, gdzie bardzo dobrze prezentować się ma ujędrnione ciało;)
Przechodząc do sedna - masło po pierwszym zetknięciu mnie odrzuciło. Jak pisałam, pachnie cytrusami, niemal niewyczuwalnie bambusem i... nieszczęsnym Pronto przeciw kurzowi. Miałam nadzieję, że to tylko pierwsze wrażenie, ale się sromotnie pomyliłam. Zapach Pronto z czasem staje się mocno wyczuwalny, w moim przypadku dość męczący. Jednak po 30 minutach od aplikacji znika, przechodząc w cytrusy właśnie, by na końcu, ulatniając się, przejść w zapach bambusa. I przez te zapachowe ewolucje nie mogę jednoznacznie znielubić masła Brazylia. Początki są trudne, późniejsze nuty jednak sprawiają, że nie oddam go tak jak planowałam. Przeżyję!
Masła nie nazwałabym typowym masłem - skłaniam się ku nazywaniu go sufletem nawilżającym lub nawet budyniem, bo to pierwsze skojarzenia wzrokowo-dotykowe, jakie mam z tym kosmetykiem. Masło powinno być bardziej zbite, mniej śmietankowe. Myślę, że przez swoją konsystencję nie będzie tak wydaje jak TBS, choć cena 7,99 złotego powoduje, że nie jestem o to zła.
Nawilżenie, jakie daje Brazylia jest wystarczające, choć nie polecałabym tego produktu osobom z suchą skórą, bardziej pasuje do skóry normalnej. Nawilżenie utrzymuje się na skórze około 9-10 godzin, podobnie jak zapach, co sprawia, że traktowałabym kosmetyk jako taki do stosowania 2 razy dziennie - rano i wieczorem.
Produkt nie zostawia na dłoniach tłustego filmu, dobrze przenosi się na ciało i szybko wchłania. To z pewnością zasługa budyniowatej konsystencji!
Myślę, że masełko Brazylia spodoba się tym z Was, które lubią świeże, choć lekko przykurzone zapachy, które dość długo utrzymują się na ciele oraz osobom nie potrzebującym głębokiego nawilżenia.
Czy lubicie cytrusowe balsamy i masła do ciała? Czy spotkałyście się z cytrusowym zapachem, który byłby naturalnym odwzorowaniem czy raczej trafiacie (jak ja) na "łazienkowe" wariacje na temat?
Podzielcie się!

15 komentarze:

emoenikaa pisze...

Ja uwielbiam masełka do ciała :) jednak z tymi cytrynami mam problem bo jednak wszystkie są jak to ujęłaś "łazienkowymi wariacjami" masełko Brazylia mnie kusi ale to pronto mnie przeraża bo kicham na ten zapach :D

MattersAtAll pisze...

Dobrze zrobiłam biorąc Afrykę zamiast Brazylii, a miałam mały dylemat.

Malwina pisze...

A ja uwielbiam Twoje porównania:
"bohaterka "Mody na Sukces" w odcinku 19765";
"pachnie nieszczęsnym Pronto przeciw kurzowi"

świetnie się czyta Twoje recenzje ;)

Sumire pisze...

Do tej pory chyba tylko Satsuma z TBS pachniała cytrusowym cytrusem, nie łazienkowym cytrusem.

Zapach Pronto lubię, ale nie na sobie, wolę go na meblach, dlatego cieszę się, że wzięłam Azję :)

splątane słuchawki pisze...

Lubię masła do ciała, ale to faktycznie wygląda jak jakiś budyń :/
Cytrynowe zapachy są dla mnie rewelacyjne :)

Fiolka pisze...

Z tych masełek wybrałam wersję Azja, ale nie miałam jeszcze okazji go rozpakować, bo pojechało z bagażami do domu. Mam nadzieję, że się nie zawiodę, szczególnie na zapachu i konsystencji.

Idalia pisze...

Czyli brazylia odpada...ciekawa jestem jeszcze Azji. Z kolei czytałam, że Afryka jest budyniowa, maślana, kremowa, jeśli już to tylko na nią się skuszę. Wprawdzie nie używam balsamów, ale do stóp chętnie kupię :)

Agi pisze...

Z tych co wąchałam wczoraj w Biedronie, najbardziej spodobała mi sie Azja :)

Szkoda, że nie wypuścili maseł o zapachach jak peelingi - borówkowyyy mniam

gabryś pisze...

uwielbiam owocowe zapachy, ale zazwyczaj trafiam na zapachy typowych odswiezaczy do toalety, wiec boje sie juz cokolwiek kupowac... bo nie umiem sie pozniej takim czyms smarowac ;|

natomiast ja chyba wole taka konsystencje - mam maslo BeBeauty z mango (to z poprzedniej edycji) i mimo, ze topi sie pod wplywem ciepla rąk to troche dziwnie sie czuje nim smarując ;) ale czekam na ostatnie recenzje masełek :)

Eve pisze...

Produkty z Biedronki robią furrorę:)

Uwielbiam Twojego bloga, dodaję do obserwowanych:)

zakręcona_ pisze...

nie znoszę zapachu Pronto więc raczej nie skuszę się na to budyniowate masło, choć reszta wydaje się ok :)
Pozdrawiam i zapraszam :)

Na Krawędzi pisze...

prezentuje się kusząco, mi też bardzo podoba się naklejka tego masła:)

opos-w-wannie pisze...

Ja w sumie popędziłam po biedronkowe masło z gazetki tylko dlatego, że bardzo spodobała mi się konsystencja masła mango, które poprzednio robiło furorę. Tymczasem obecne masła są bardziej balsamowe. Swojej Azji jeszcze nie testowałam, tylko odkryłam kawałek folii, żeby właśnie sprawdzić formułę i zapach. Pachnie na szczęście całkiem znośne. Cieszę się, że nie wzięłam Brazylii, bo kupowałam ją koleżance i jak rozpieczętowała, to zapach totalnie nie mój. Nawet jeśli się ulatnia to ma u mnie na wstępie dyskwalifikację ;)

barwy.wojenne pisze...

@emoenikaa - to polecam Afryke... a z cytrusów (drogie niestety) z TBS masło Satsuma:) obłęd mandarynkowy;)
@MattersAtAll - ja wzięłam najpierw Brazylię, a czujac ten zapach, poleciałam do Biedronki po Afrykę;)
@Malwino - bo Was zameczyłam Biedronką;) Dziękuję CI:*
@Sumire - uhm, uhm - Satsuma rulezz;) jeszcze powachaj ichnie grejpfruta:) pachnei jak sok z czerwonych grejpfrutów:)
@Splątane Sluchawki - ja przez cytrynę z TBS mam uraz,a le juz Satsuma, jak pisze Sumire, jest ekstra... to masło mi mocno przypomina te z Ziaji w konsystencji - taki mus, budyń
@Fiolko - tyle dobrego o Azji juz czytałam, że się bym nei martwiła (tylko żałuję, że sie sama nie przekonam, bo staram sie być silna)
@Idalio - jak nie musisz, to jesteś wyjątkową szczęsciarą:D a do stóp to bedzie szał i orgia! Będziesz miała smaczne stópki:D
@Agi - dlatego jestem z atym, by robili choć jeden tester... a tak musimy patrzec, czy nikt nie porwał folijki:( co do peelingów i maseł o tym samym zapachu - jestem jak najbardziej ZA!
@gabryś - mam problem z poleceniem Ci owocowego masła, bo wszystkei pachna trochę sztucznie, choć zdecydowanie te z The Body Shop sie wyrózniają, bo pachnmą smakowicie, no i są niektóre z nich balsamowate! AAAAAAAA, mam! Zielone jabłko albo arbuz z serii Originals z TBS (250 ml za 19 złotych)... pachną fajnei i to balsamy, nei masła, więc konsystencja budyniowo-wodnista:)
@Eve - muszą:) dzięki:*
@zakręcona_ - hmmm, zawsze pozostaja 2 inne:D
@Na Krawędzi - tylko pozory, zapach mniej mniej juz kusi;)
@oposie - własnie też mnei zdziwiły tym budyniem... może to ich letnia wariacja na temat masła? że niby z ciepła sie roztopiło?:)

adrianna pisze...

mi zapach kojarzył się z choinką samochodową :)

Back to Top Najlepsze Blogi