15

My Secret - Double Effect Eye Shadow - 407 i 408

Double Effect Eye Shadow (7,99 złotego za 3 gramy produktu) to wypiekane cienie do powiek marki My Secret. Recenzowane przeze mnie kolory to 407 i 408.
407 to słodki róż w stylu lalki barbie ze srebrnymi, połyskującymi drobinkami, na mokro staje się bardziej wyrazisty i metaliczny. Sprawdza się też jako róż do policzków.
Po lewej cień na sucho, po prawej na mokro (światło flesza)
Po lewej cień na sucho, po prawej na mokro (oświetlenia naturalne)
408 to purpurowy fiolet ze złotymi i fiołkowymi drobinkami, na mokro zaczyna uwidaczniać swoje różowe tony, robi się o wiele bardziej wyrazisty i zaczyna mocno połyskiwać.
 
Po lewej cień na sucho, po prawej na mokro (światło flesza)
Po lewej cień na sucho, po prawej na mokro (oświetlenie naturalne)
Oba cienie zamknięte są w przezroczystych, wypukłych opakowaniach, które osobiście przypadły mi do gustu.
Ich formuła jest typowa dla wszystkich wypiekanych produktów, cienie są twarde i mocno pudrowe, nie miałam jednak problemu z przenoszeniem ich z pędzla na oko. Pigmentacja jest naprawdę dobra, i pełne, równe krycie kolorem uzyskałam bez żadnego wysiłku już przy pierwszej aplikaci.
 
Zawarte w nich drobinki (szczególnie w 408), są dosyć duże i wyraźne, tak więc nie był dla mnie niespodzianką fakt, że osypują się przy aplikacji pod oko. Najlepiej więc jest wciskać je w powiekę uprzednio potraktowaną bazą, tak, żeby drobiny miały się do czego przyczepić. Produkt dobrze poddaje się cieniowaniu, łączą się z innymi cieniami bez utraty intensywności koloru, przy blendowanu jednak można zauważyć, że świecące drobinki po prostu gdzieś znikają, i wędrują sobie radośnie po całej twarzy.
Cienie aplikowane na mokro nie sprawiły mi żadnych problemów, dobrze trzymały się powieki i nie robiły się tępe przy blendowaniu, nie plamiły i nie grudkowały się. Drobiny nakładane na moro stają się jednocześnie mniej i bardziej widoczne. Z pojedynczych świecących drobinek zamieniają się w bardziej metaliczny efekt przypominający taflę wody.
Cienie wytrzymały bez bazy na moim oku 10 godzin, po tym czasie kolor zaczął znikać z powieki, z bazą ten czas wydłużył się do 14 godzin.
My Secret - Double Effect Eye Shadow - 407
 
My Secret - Double Effect Eye Shadow - 408
Jeśli więc szukacie połyskujących, imprezowych kolorów, to Double Effect Eye Shadow marki My Secret wam to dostarczą!

15 komentarze:

blueeyedgirl pisze...

miałam ten fiolet.złoty brokat sypał się niemożebnie nawet, gdy nakładałam cień na morko. dla mnie - niestety bubel.

Yasminella pisze...

Bardzo ładne kolory niestety szkoda że mają aż takie duże drobinki

A. pisze...

Także posiadam dwa cienie z serii Double Effect (411- nieco ciemniejszy róż i 419-turkus) i bardzo je lubię :)
Większość narzeka na te mieniące drobiny, a ja akurat lubię czasem taki bling bling (:P)
A nad tym fioletem dumam już od jakiegoś czasu...

Iwetto pisze...

Mam różowy cień i nadaje się tylko do nakładania przy pomocy fixera- inaczej drobiny sypią się niemiłosiernie :) Ale efekt na oku zostawia super!

Natasza Miszczuk pisze...

Ładne kolory =] Zwłaszcza ten fiolet mi się podoba =]

Z MS miałam tylko podkład.. cóż z tubki mi go tata wyciskał, bo ja nie dawałam rady z tym twardym plastikiem, ale kolor i konsystencja super! Na pewno go jeszcze kupię, ale na zimę =]

Kinga pisze...

świetny blog, dodaję i zapraszam do siebie :)

PureMorning pisze...

Ładne kolory, ale nie lubię cieni z taką ilością drobinek.

kobiecewariacje pisze...

A mi się efekt na oczach bardzo podoba na lato super sprawa:)

http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

Greatdee pisze...

Mnie jakoś te cienie zniechęcają do siebie, nie wiem sama czemu...

helloyellow. pisze...

Ten róż jaki śliczny!

Curlygirl pisze...

Ten fiolecik jest boski, róż zresztą też. Skusiłabym się, ale boję się, że ten brokat będzie mi się sypał do oczu :(

Sonnaille pisze...

Fiolet mi się podoba. :)

Na Krawędzi pisze...

nie cierpię jak cienie się sypią, na moim oku bez bazy żden cien nie wyytrzymuje 2h

Art Anna pisze...

wydają się fajne choć osobiście wolę chyba cienie matowe;)

barwy.wojenne pisze...

@blueeyedgirl - ja je polubiłam,a le to zalezy, co kto lubi i w pełni Cię rozumiem:)
@Yasminello - sa duże, fakt, ale na pewno nei sa tandetne;) więc efekt moim zdaniem fajny:)
@A. - po pierwsze zdazdraszczam innych kolorow, bo mnie też kuszą:) Bling bling uwielbiam, więc i fiolet Ci polecam:*
@Iwetto - tak, fixer pomaga:) ale i na zwykłej bazie u mnei jest ok
@Nataszo - oba poelcam;) a co do podkładu i taty, to padłam:)
@PureMorning - ja będę Ci polecać kupienie choc jednego (jesli nei masz w domu) - może kiedyś sie przekonasz:D
@kobiecewariacje - :* tak, letnie cienie bez dwóch zdań (ale i karnawałowe)
@Greatdee - marsz do Natury!!!!;) pomacać i zmienić zdanie;) A serio, to czasami mam to samo, że sama nei wiem czemu,a le nie mogę czegoś "ugryźć"
@heloyellow - :D jest
@Curlygirl - przy bazie nei ma aż takich problemów, no i trzeba na początku go rozgryźć i pobawić sie z nimi:) ale efekt potem rekompensuje wszystko:)
@Na Krawędzi - ciężko trafić na takie, które by sie choc minimalnie nie osypywały (najlepsze to MAC i KOBO)
@Art Anno - są super, a z matami jest problem, bo ciężko trafić...

Back to Top Najlepsze Blogi