18

Stara Mydlarnia - kula do kąpieli

Wczoraj pokazywałam Wam ostatnie łupy zakupowe - wśród nich znalazła się kula do kąpieli ze Starej Mydlarni (12 złotych) o zapachu cukierków i truskawek.
Bez bicia przyznam, że to moja pierwsza kula do kąpieli tej marki, więc podeszłam do testów z dużym entuzjazmem, tym bardziej, że jej zapach bardzo mi się spodobał. Czy po użyciu byłam równie zadowolona jak przed? Przeczytajcie!
Na początku muszę zaznaczyć, że kulę zużyłam w trakcie jednej kąpieli, choć myślę, że producent zakłada, że wystarczy na 2 użycia (jest w połowie przekrojona). Ja niestety nie mogę się zgodzić z takim założeniem, ponieważ w takim przypadku woda zostanie słabo zabarwiona, a zapachu nie będzie w ogóle czuć. 
Kula wrzucona do wanny buzuje aż do całkowitego rozpuszczenia, wydzielając olejki i urokliwy zapach cukierków i truskawek. Jednocześnie z kuli wypadają truskawkowe nasiona - nie przeszkadzają w kąpieli, ale i niczemu nie służą, ot, tylko ozdobie. Woda zabarwia się na różowo-czerwony kolor i nie blednie w trakcie trwania kąpieli (w tym przypadku przez godzinę). Zapach jednak dość szybko ulatuje - intensywny jest przez pierwsze 15 minut od rozpuszczenia kuli, potem stopniowo zanika, do całkowitego braku w ciągu 35-40 minut od rozpoczęcia kąpieli. Szkoda, bo bardzo mi się spodobał!
Olejki zawarte w tym produkcie zmiękczają wodę w znacznym stopniu, pozwalając otulić ciało w aromatyczne olejki, jednak... nie pozostają na ciele po wyjściu z wanny. Tym samym nawilżenie, jakie zapewnia kula do kąpieli ze Starej Mydlarni jest moim zdaniem mniejsze niż w przypadku kul Stendersa. Po kąpieli zalecam użycie balsamu!
Podsumowując, kula do kąpieli ze Starej Mydlarni to produkt całkiem dobry, choć nie idealny! Jeśli stawiacie na wrażenia zapachowe i wizualne, to w trakcie krótkich kąpieli będzie to idealny umilacz. Jeśli jednak liczycie na nawilżenie, to polecałabym zapoznać się z innymi propozycjami (nawet tej samej marki, ale bardziej kremowymi).
Znacie produkty Starej Mydlarni? Przyznam, że dopiero odkrywam te markę, więc liczę na pomoc w ułożeniu listy must have:)
Podzielcie się swoimi doświadczeniami!

18 komentarze:

MakeUpHolics pisze...

Ja dziś kule zrobiłam sama:) ale jeszcze nie wiem jak będą działać. na pewno będą musować i pięknie pachnieć mandarynkami:)

Yasminella pisze...

Szkoda ze nie mam wanny

Magdawe pisze...

@MakeUpHolics - sama?? Mam nadzieję, że podasz przepis. Jestem bardzo ciekawa!

Karolina pisze...

też słyszałam o samodzielnym robieniu takich kul, nie jest to takie skomplikowane. szkoda, że nie zapisałam sobie nigdzie strony z przepisem, ale to pewnie dlatego, że nie mam wanny :D pozdrawiam ~pieknaodzawsze.blogspot.com~

Paubia pisze...

nigdy żadnej kuli nie używałam, ta troszkę dziwny wygląd ;)

eve pisze...

wyglada fajnie :D

Domi pisze...

Produkty ze Starej Mydlarni są mi znane, wizyty w jednej z mydlarni to stały element przy gorszym humorze... ;)
Polecam peeling do ciała z minerałami z Morza Martwego, używam go regularnie, to bardzo dobry kosmetyk.

o&k pisze...

fajna kula :):






zapraszamy do nas:*

Lady In Purplee pisze...

Jeszcze nie znam, ale planuje się tam wybrać szczególnie że jest niedaleko uczelni :)
Czekam na recenzje reszty ;)

Lyna_sama pisze...

Mnie się ich produkty bardzo podobają i z pewnością zainwestuję w ich kule do kąpieli, ale nie teraz ;)

Ruda pisze...

Ja ubolewam nadal nad brakiem wanny w mieszkaniu :(

Natalia - Warszawa pisze...

Uwielbiam Starą Mydlarnie <3

Mialam maseczke czekoladowa ktora kupilas i pachnie rewelacyjnie..ajj.. a czy jakies dzialanie, trudno okreslic ;p Jeszcze mialam od nich maseczke peel-off. Rowniez fajna :)

Używalam masła do ciała o zapachu białej czekolady ! rewelacja !! tak samo jak i pomarancza z cynamonem ! Mają konsystencję typowego masła :) Ogólnie jesli chce się intensywne zapachy to te dwa masła polecam najbardziej, inne równiez sa ok jednak nie trzyma sie ten zapach na skórze..

90karotka pisze...

zostałaś otagowana! :)
http://swiat-karolki.blogspot.com/2012/02/tag-5-kosmetycznych-rzeczy-ktorych.html

Marika pisze...

mrrr, niezła kula,. chociaż ja wolę olejki do kąpieli, duuużo lepiej nawilżają. Na przykład fenjal jest absolutnie rewelacyjny i do tego często mają jakieś zniżki i nagrody(bo jest trochę drogi jak na moje zarobki:). a teraz można wygrać cały zestaw kosmetyków, tyle ich jest, a biorących udział naprawdę mało więc na pewno zgarnę jakiś zestawik:) polecam!

Kaś pisze...

Jeżeli chodzi o wszelkie cuda do kąpieli to polecam akurat mydełka itp. rzeczy ze sklepu Mydlarnia
http://www.mydlarnia.info/
Akurat jestem po szkoleniu do pracy w niej, także się nasłuchałam. :) Jeszcze nie testowałam, ale wkrótce zdam relację z niektórych kosmetyków. ;)

Nati pisze...

Ja też robiłam kiedyś kule sama. Nawet wyszły ;)

Zapraszam na mojego bloga:

http://modanatalii.blogspot.com/

Dorota pisze...

Ja ostatnio delektuje się masłem shea mlecznym ze Starej Mydlarni. Bardzo też fajne są gliki i peelingi, a ostatnio weszła jakaś nowa seria eco, ale jeszcze nic nie kupiłam. A i peelingi do rąk są świetne.

Bella pisze...

Miałam kiedyś płyn do kąpieli i kawior do kąpieli, ale nie powaliły mnie te produkty i od tego czasu na nic się nie skusiłam...

Back to Top Najlepsze Blogi