43

Polska legenda, czyli faktów kilka o...

Maksymilian Faktorowicz
Marka Max Factor nie jest w Polsce tak popularna jak za Oceanem, ale nawet ja pamiętam kosmetyki na toaletce mojej mamy, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu (okej, około 20 lat temu) kupowała w Peweksie lub dostawała o znajomych z zagranicy. Sama nie znam zbyt dobrze Maxa Factora, a powodem jest właśnie obraz marki dla kobiet w średnim wieku, jaki zakodowałam w podświadomości. Tym bardziej chcę się z Wami podzielić kilkoma odkryciami na temat Maxa Factora, którego prawdziwe nazwisko brzmiało dość swojsko - urodził się bowiem jako Maksymilian Faktorowicz!
Factor, wtedy jeszcze Faktorowicz, szybko rozpoczął triumfalny marsz ku chwale i zapisaniu się złotymi zgłoskami w historii kosmetyki - już w wieku 14 lat został pomocnikiem aptekarza, co umożliwiło mu zdobycie pierwszych doświadczeń w zakresie mieszania kremów i preparowania kosmetyków kolorowych. Zdolny Max szybko się usamodzielnił i już w roku 1892 otworzył własny zakład drogeryjno-perfumiarski w  Moskwie (pamiętajmy, że Polska w tym czasie nie istniała, a pochodzący z zaboru rosyjskiego Faktorowicz najszybciej karierę mógł zrobić właśnie w stolicy Imperium) oraz był jednym z charakteryzatorów w Cesarskim Teatrze Imperialnym. Te doświadczenia oraz rosnąca renoma pozwoliły mu wkroczyć na salony Moskwy, a nawet zjednało mu uznanie u dam cesarskiego dworu. 
Jednak Maksymilian mierzył wyżej i w roku 1904 wyjechał z rodziną do Stanów Zjednoczonych. Początkowo chciał tylko uczestniczyć w Wystawie Światowej w Saint Louis, jednak postanowił zostać w tym kraju na stałe. Już po 3 latach, w roku 1907 otworzył sklep perfumeryjno-perukarski w Los Angeles i zaczął współpracę z aktorami z Hollywood (którzy w tym okresie sami musieli zapewnić sobie charakteryzację na planie). 
Pierwsze linie kosmetyków firmowanych imieniem Factora trafiły an rynek w roku 1909, ale dopiero po sukcesie scenicznego podkładu w roku 1914 (w 12 odcieniach) jego firma stałą się sławna na wielka skalę. Spowodowało to, iż już w 1916 na rynek trafiał linia Society Line, zaś 2 lata później Color Harmony Line. W ich skład wchodziły puder, róż, cienie do powiek i szminka. Innowacyjność tych kosmetyków polegała na tym, że były one dobrane do koloru oczu i włosów, a całość makijażu była stonowana kolorystycznie w zależności od naturalnych właściwości twarzy klientki.
Reklama serii Color Harmony
To Max Factor wykreował wizerunek Clary Bow i Jej słynne usta w kształcie serca:
Clara Bow
Platyna na głowie Jean Harlow to też "sprawka" naszego rodaka:
Jean Harlow
Tak jak i sceniczny wizerunek bożyszcza tłumów - aktora Rudolfa Valentino:
Rudolf Valentino
To w ty okresie Max Factor sformułował określenie make up! W roku 1926 spod ręki Factora wyszły kosmetyki wodoodporne! Najpierw jednak (w roku 1925) na rynek trafił Max Factor's Supreme Nail Polish, czyli proszek mający nadać paznokciom połysk i gładkość - możemy śmiało nazwać ten produkt protoplastą lakieru do paznokci;) Na sam "lakier" nie trzeba było długo czekać - w 1927 na rynek trafił Society Nail Tint, czyli produkt koloryzujący do paznokci w różanym odcieniu. Sam lakier powstał w jego laboratoriach w roku 1934! Tak więc pielęgnacja paznokci to jedna z działek Maxa Factora.
Bette Davis maluje paznokcie lakierem Max Factor na łamach magazynu Life, rok 1939
Inny bliski nam kobietom produkt wymyślony przez Factora to błyszczyk do ust! Pierwsze próby z tym kosmetykiem przeprowadzał już Factor w latach 20., ale na rynek produkt trafił na początku lat 30. XX wieku.
W 1935 na rynku pojawia się kosmetyk z panie - poręczny, mały, łatwy w przenoszeniu w torebce:
Marle Oberon dla max Factor
Judy Garland dla Max Factor
Jak widzicie, dla Factora pracowały największe gwiazdy Hollywoodu - chyba żadna inna firma kosmetyczna nie posiadała w swojej "stajni" tylu znanych nazwisk jednocześnie!
Max Factor zmarł w roku 1938, a firmę przejął jego syn. Przed śmiercią zdążył jednak wypromować jeszcze pierwszy na rynku korektor!
W następnych latach firma radziła sobie równie dobrze, jak za życia założyciela - w roku 1973 jej wartość równa była kwocie pół miliarda dolarów (co jak na tamte czasy był kwotą astronomiczną).

Spod reki Maxa Factora wyszło też takie oto kuriozum pozwalające czuć się świeżo nawet na kacu (a raczej pozwalające odświeżyć się aktorom bez konieczności nanoszenia makijażowych poprawek):
Max Factor Hangover Heaven
Znałyście wkład Maxa Factora w świat kosmetyków, czy tak jak ja dopiero odkrywacie Jego wielką rolę w tworzeniu nowoczesnych produktów do makijażu? Jak myślicie, co sprawia, ze większość uznanych makijażystów to mężczyźni, skro to my mamy codzienną wprawę w nakładaniu "tony" kosmetyków na nasze twarze?
Podzielcie się!
Rita Hayworth dla Max Factor
Lana Turner dla max Factor
Norma Shearer i Joan Crawford dla Max Factor

43 komentarze:

Kolorowy Pieprz pisze...

pewnego dnia mój ukochany napisał do mnie smsa: znasz maksymiliana faktorowicza?

nie zrozumiałam, zaczełam pytac znajomych ze studiów...pomrocznosci i zachodzenie w glowe co sie stało?

za chwile kolejny sms juz widac od zniecierpliwionego JEGO: no znasz czy nie?

mysle sobie: co u diabla? podejrzewa o zdradę? ktos nagadał ze z kims mnie widział? zaczełam myslec..gdzie to ja byłam i z kim

w koncu odpisałam: a o co chodzi?

a on: no załozyciel max factor- polak...spaliłaś:P

barwy.wojenne pisze...

:)
no ba!!!!
nie Ty jedna byś spaliła, a co do Twego Lubego, to... faceci juz tak mają;) dowiedzą sie czegoś i zaraz - jaki ja mądry, co ja wime... zrób mu jakis psikus i znajdź prawdziwe nazwisko jakiegoś sportowca;) albo aktora, albo kogokolwiek;) i Ty sie bedziesz śmiała;)

a historia z kategorii: U made my day:)
dziękuję:*

jamapi pisze...

ŚWIETNY POST!!

barwy.wojenne pisze...

dzięki Kochana:*
mam chęć na więcej... ale zobaczymy, czy są tak samo ciekawi jak Faktorowicz;)

MATLEENA make up pisze...

swietny wpis :)

barwy.wojenne pisze...

Matleeno, dziękuje Ci bardzo:)

Shopaholic dream pisze...

słyszałam o tym:) i byłam dumna, że to "nasz" wkład w jakimś stopniu;)

barwy.wojenne pisze...

:) boję się, że mamy w Nim taki wkład, jak w Karolinie Woźniackiej czy Adżelice Kerber;) a serio, to bardzo mnie cieszy, że ludzie żyjący w naszym kraju (lub na jego terenach) zrobili tak wiele.... fajnie byłoby, gdyby i dzisiaj tak bylo;)

90karotka pisze...

wow, super :) prawdziwy amerykański sen :)

Katalina pisze...

Znam historię tej marki i pamiętam że jak się dowiedziałam że założyciel był Polakiem, byłam bardzo zaskoczona! Czy ja wiem czy MaxFactor jest mało popularną u nas marką? Mnie się wydaje że od kilku sezonów prowadza u nas bardzo intensywną kampanię promocyjną. A kosmetyki mają naprawdę bardzo dobre :)

Kosmetycznaodyseja pisze...

No coraz bardziej wciągające te Twoje posty! :)

barwy.wojenne pisze...

@90karotka - i już dzisiaj raczej niemożliwy do zrealizowania:(
@Katalino - tak samo ja miałam, gdy się dowiedziałąm o tym fakcie:) Co do popularności, to moim zdaniem nie ejst tak duża, jak w krajach, gdzie MF jest od lat... no i, subiektywnie, wydaje mi się, że kiedyś reklam było więcej:) pewnie jeszcze się skuszę na ich produkty, ale muszę do tego dojrzeć wewnętrznie;)
@Kosmetycznaodysejo - dziękuję. Cieszę się, że się podobają teksty i bedę się starała trzymać poziom;)

Bella pisze...

Historia marki jest mi znana. Kiedyś bodajże na Zeberka.pl był obszerny artykuł o tym. Ale dzięki za przypomnienie :)

barwy.wojenne pisze...

Bellu, dzięki za info - potem poszukam:) im więcej o takich ciekawostkach w sieci, tym lepiej:)
Historia kosmetyków i makijazu coraz bardziej mnei wciaga;)

Mademoiselle Chaos pisze...

Pamiętam, że było takie pytanie w Milionerach ;). Na KWC przy opisie Pan Stika jest wspomniane, że używała go sama Norma Jeane Mortenson, jeżeli jesteśmy przy prawdziwych imionach i nazwiskach.
Sama marka kojarzy mi się z profesjalnością, ale nie tylko skierowaną dla kobiet dojrzałych. Może to przez Top Model?
Artykuł jak zwykle ciekawy, a wniosek z niego "chcesz coś osiągnąć- wyjedź z Polski".

redhead pisze...

Świetny post! Nie wiedziałam połowy (a nawet 3/4) z tych rzeczy. Zwłaszcza zaskoczyły mnie informacje o jego "wynalazkach". ;)

barwy.wojenne pisze...

@Mademoiselle Chaos - Milionerami mnie zaintrygowałaś:) zaczyanm chyba zmieniac zdanie o MF, bo i przecież na polskim Fashion Weeku oni byli głównym sponsorem i to oni kreowali wiekszość makijaży:)
a co do konstatacji na koniec - smutne, ale dość prawdziwe - choć chciałabym, by było inaczej...
@redhead - :* tez byłam w szoku, a co do jego wynalazków, to i jeszcze kilak by się znalazło nowszych (z czasów po Maxie seniorze)

lili pisze...

świetnie, że tyle można się podowiadywać z Twojego bloga :)

Hexxana pisze...

Historie znam:-) ale podoba mi sie sposob w jaki ja przyblizylas:-)
Wg mnie MF jest calkiem znany w PL i tak jak napisala Katalina od jakiegos czasu prowadza okreslona kampanie promocyjna:-)

did pisze...

Super,że ostatnio dodajesz takie posty ;) W końcu coś innego - wieczne recenzje,zdjęcia stylizacji.To wszystko już na blogach widziałam,a Twoje ostatnie posty są inne od tej monotonni. ;)

Iwetto pisze...

Wiedziałam że nazwa firmy pochodzi od polskiego nazwiska itd, ale nie wiedziałam że to kosmetyczny protoplasta. Niesamowite, a te reklamy zachwycające :)

Let's Talk Beauty pisze...

aj poznałam tę historię dobrych kilka lat temu i od tej pory duma mnie rozpiera :D

Urban Warrior pisze...

Nie wiem, który ocean masz na myśli, ale w USA Max Factor nie dość, że wcale popularny nie jest, to w dodatku został wycofany ze sklepów parę lat temu i jest nie do dostania ;)

Urban Warrior pisze...

Oczywiscie pisalam o dniu dzisiejszym - terazniejszosci ;)

Swoja droga ciekawy artykul :)

barwy.wojenne pisze...

@lili - cieszy mnie to, co piszesz
@Hexxano - no własnie dzisiaj mnei olsniewa, gdy szukam o nich informacji;)
@did - dziękuję Ci:* nie wiesz, jak wiele znaczy tak pozytywny odzew:)
@Iwetto - widzełam do dziś tylko o błyszczyku, reszta była czarną magią:)
@Urban - ja pamiętam sprzed kilku lat paczki (jak z UNRY) z USA z MF w środku;) stąd może ta nieścisłość... a o wycofaniu nei wiedziałam....szkoda, że marka z tradycją znika z rynku, ale cóz - takie życie... dzięki za uświadomienie mnie:) i dzięki za pozytywne słowa na końcu:*

SpiritusMovens pisze...

uczyłam się o nim na historii :)

Anonimowy pisze...

"przereklamione" te kosmetyki

barwy.wojenne pisze...

@SpiritusMovens - hmmm, w szkole średniej czy potem? bo jak w średniej, to zazdraszczam nauczyciela, jak potem - też super:)
@Anonimie - nie wiem, czy to komplement czy nie;) ale tyle, co oni włożyli w reklamy, to chyba nikt nie włożył... a co do jakości - teraz nie wiem, ale kiedyś to była awangarda jakości:)

Ruda pisze...

Pierwsza reakcja: "o ja Cię, nie wiedziałam!" :)

barwy.wojenne pisze...

u mnei była tak samo (no, oprócz błyszczola;))

Lady In Purplee pisze...

Kto by pomyślał, że taka historia się za tym wszystkim kryje.
NAprawde świetne te posty, stałaś się teraz takim vademecum wiedzy o historii kosmetyków :D Czekam na więcej ;)

magd pisze...

też nie znałam tej historii. bardzo ciekawy post. :)

a co do facetów, to zauważ, że najlepsi kucharze, fryzjerzy, kreatorzy mody czy choćby wizażyści to mężczyźni. nie mam pojęcia, dlaczego tak jest - może to kwestia innego typu myślenia, bardziej analitycznego? w sumie interesująca sprawa, ale nie wiem, jak poznać odpowiedź.

Sabbath pisze...

Kolejna bomba. Świetny post!
I tym razem naprawdę dowiedziałam się czegoś nowego. Pojęcia nie miałam. Tak, jak Kolorowy Pieprz: nie znałam Maksymiliana Faktorowicza. :)

simply_a_woman pisze...

nie miałam pojęcia! bardzo ciekawy post :)

a tak na marginesie, bardzo lubię kosmetyki MF :)

Naturalna Bianka pisze...

Świetny post. Nie znałam tej historii, kosmetyki tak.

barwy.wojenne pisze...

@Lady in Purplee - malym, to się zgodzę, choć na pewno jeszcze mi brakuje do bycia kosmepedią (ha! a może blogspotowy projekt?)
@magd - dzięki:* no właśnie też nad tym myślę i to widzę - a może po prostu o facetach się wiecej mówi, a kobiety spycha na margines, bo dla nas to takie "naturalne"... no i my lubimy być szyjami, co kręcą tymi męskimi glowami... założę się, że za wieloma sukcesami stały partnerki:)
@Sabbath - dziękuję Ci:* zmiana nazwiska niby niewinna, a tu taka niespodzianka;)
@simply_a_woman - dzięki:) muszę się chyba przekonać do MF, skoro polecacie:)
@Naturalna Bianko - :) ja kosmetyki tyle o ile, jak pisałam:)

Meraja pisze...

bardzo ciekawy post, nawet nie wiedziałam, że zrobił aż tyle :) mi maxfactor kojarzył się zawsze z tą "górną" półką, acz wciąż dostępną, świetną jakością i pokazami mody :)

barwy.wojenne pisze...

@Meraja - nawet więcej, ale skupiłam sie na czasach, gdy żył... ja mam skojarzenia z profesjonalizmem (reklama robi swoje)

Savannah pisze...

wow !!!
lubię się dowiadywać takich rzeczy :D:D
nawet nie wiedziałam, myślałam że to nie jest taka staaara firma

dzięki za ten post :)
Zapraszam do mnie

Moireach pisze...

Wciągająca seria! Chętnie poczytam więcej o historii różnych marek i makijażu w ogóle :)

sauria80 pisze...

tego nie wiedziałam :O czekam na więcej :)

karminowe.usta pisze...

Bardzo ciekawy artykuł:) Nie wiedziałam, że założyciel tej firmy był Polakiem;)

Katie222_1996 pisze...

A właśnie wczoraj o niej czytałam ( Jean Harlow) xd

Back to Top Najlepsze Blogi