8

Stenders - linia organiczna do pielęgnacji twarzy

Już kilka miesięcy temu w mojej kosmetyczce zagościła linia organiczna marki Stenders
Zaopatrzyłam się w serię do cery suchej i wrażliwej, w skład której wchodzą kremy: pielęgnujący na dzień i regenerujący na noc oraz nawilżający balsam pod oczy. Poza tym można jeszcze uzupełnić pielęgnację o kojąco-nawilżający bal;sam do twarzy i płyn do demakijażu oczu, które tak jak i kremy nie zawierają parabenów, silikonów, PEG, syntetycznych barwników i zapachów. Niby nigdy nie zwracam na ten fakt uwagi i nie sugeruję się tym faktem przy zakupie, ale jednak, czytając o tym, czuję się spokojniejsza.
Jak widzicie, każdy z kremów ma tę samą pojemność 30 mililitrów, przy czym szczególnie cieszyć to może w przypadku nawilżającego balsamu pod oczy, gdyż standardowa wielkość tego typu kosmetyku to zwykle 15 mililitrów. Gdy zaś krem pod oczy ma pojemność większą, czuję się rozpieszczona, tym bardziej, że ważne jest dla mnie systematyczne stosowanie tego samego kremu pod oczy, by zobaczyć efekty. W przypadku produktu marki Stenders rezultaty zauważyłam po około 2,5 tygodnia stosowania - skóra pod oczami była bardziej promienna, jaśniejsza i wygładzona, a cienie i opuchlizna wyraźnie się zmniejszyły (nie piszę "zniknęły", bo w moim przypadku to chyba niemożliwe - taka uroda). Przez następne miesiące (stosuję nawilżający balsam od początku lutego) efekty się pogłębiły - teraz rankiem i w ciągu dnia nie czuję napięcia, a i skóra jest dobrze nawilżona i napięta.
Skład balsamu nawilżającego pod oczy Stenders
W przypadku kremów na dzień i na noc nie mogę powiedzieć złego słowa - doskonałe spełniają swoje zadanie. Oba świetnie nawilżają i poprawiają kondycję skóry, jednocześnie ją rozpromieniając (uzywam tego słowa, choć za nim nie przepadam, bo lepszego określenia niż "rozpromienianie" nie mogę znaleźć, chcąc opisać efekt). Skóra jest gładsza i jednocześnie bardzo sprężysta.
Regenerujący krem na noc Stenders - linia organiczna

Pielęgnujący krem na dzień Stenders - linia organiczna
Zaczęłam kremy te stosować w czasie największych tegorocznych mrozów i przyznam, że zdały egzamin celująco - przesuszeń nie zauważyłam, podobnie jak czerwonych plamek na twarzy. Koloryt cery był ujednolicony,a to ważne, gdy w taką pogodę wychodzimy "do ludzi".
Myślę, że linia organiczna marki Stenders będzie doskonałym rozwiązaniem dla osób pragnących używać kosmetyków organicznych, o krótkim terminie ważności (6 miesięcy od otwarcia), a przy tym naładowanych składnikami roślinnymi kojarzącymi się z młodością, zdrowiem i urodą (aloes, leszczyna, kiełki pszenicy i inne).
Dla tych z Was, które nie umieją wybrać linii, bo mają problem z określeniem posiadanego typu skóry, Stenders przygotował mały test - odpowiadając na 6 prostych pytań, poznacie, jakie kosmetyki są dla Was najodpowiedniejsze!
Znacie tę serię Stendersa? Czy może kojarzyłyście go dotąd tylko z produktami do i po kąpieli?A może macie inne organiczne cudeńka na podorędziu?
Podzielcie się!

8 komentarze:

Marzena pisze...

JA do końca nie wiem jakim am typ cery więc z chęcią zrobię sobie mały test :D

zoila pisze...

Ten krem pod oczy wydaje się całkiem ciekawy :). Ja zwykle po kremach pod oczy nie widzę efektu.

barwy.wojenne pisze...

@Marzena - ten warto,a le najlepsza dermokonsultacja w aptece:)
@zoila - u mnie widac, bo mam często zapuchnięcia.... ale to od urody zależy;) a ten jest bardzo dobry!

Minariko pisze...

Jak na taką firmę to test beznadziejny. Wyszła mi skóra normalna a mam strasznie przesuszającą się. Odpowiedzi byle jakie. Wydaje mi się, że ktoś go zrobił na odwal...

Ale i tak zaciekawiłaś mnie balsamem pod oczy. Myślisz, że zużyjesz go w ciągu pół roku czy lepiej kupować go z kimś na spółkę :)?

Bella pisze...

Mi wyszła skóra mieszana, co jest po części prawdą, chociaż policzki też mam tłuste...

Najciekawszą opcją wydaje się to cudo pod oczy :)

barwy.wojenne pisze...

@Minariko - dlatego oprócz tego testu, który jest wstępny, ja zawsze twierdzę, że dermokonsultacja jest wskazana:)
a co do balsamu pod oczy, u mnie się zużyje, ale ja stosuję 2 razy dziennie. Ale jeśli jesteś z tych oszczędnych i stosowałabyś tylko raz dziennie, to poelcam "rozbiórkę" (najlepiej z siostrą lub mamą, bo zawsze w domu i nie trzeba kombinować)
@Bella - tak, to pod oczy to jest CUDO:) a i plus za te 30 ml;)

siulka pisze...

A jak wypadają cenowo te kosmetyki?

SexiChic pisze...

Właśnie zrobiłam ten test i wyszło, że mam skórę normalną - jestem trochę w szoku bo jest kapryśna jak rozpieszczona nastolatka;)

Back to Top Najlepsze Blogi