18

Perfecta SPA - Peeling cukrowy do ciała - antycellulitowy - pomarańcza + aromat wanilii

Peeling cukrowy antycellulitowy o zapachu pomarańczy i wanilii z linii Perfecta SPA (około 18 złotych za 225 mililitrów) początkowo podbił moje serce i ciało, ale... potem pojawiały się coraz liczniejsze wątpliwości. Jednak zacznijmy od początku...
Opakowanie peelingu jest proste, plastikowe, nieskomplikowane (bo czy można stworzyć skomplikowane opakowanie dla peelingu?). Sam design średnio przypadł mi do gustu - na pudełku jest naćkane tak bardzo, ze ciężko wyłapać najważniejsze informacje, tym bardziej, że kolor użytej czcionki to biały (mimo że na brązowym tle, to jednak ciężko przeczytać kilka liter, gdyż zachodzą na zdjęcie). Jednak to najmniejszy problem, bo w końcu o gustach się nie dyskutuje, a ja zdecydowanie w takim przypadku stawiam na minimalizm (choć w kolorówce lubię czasami "pawie piórka w d...").
Po otwarciu pudełka, moje pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne - zapach pomarańczowego marcepana po prostu zmiótł mnie z powierzchni ziemi. Jednak skoro ma to być pomarańcza i wanilia, należy spodziewać się czegoś innego. Na pewno zapach po chwili staje się mocno chemiczny, aromat waniliowy w ogóle nie jest wyczuwalny, a słodkość peelingu zaczyna przytłaczać i mnie doprowadza do bólu głowy.
Sam peeling jest koloru dżemu pomarańczowego, a zatopione w nim ciemnopomarańczowe granulki wyglądają jak zmielone pestki. Plus? Tylko połowicznie. "Pestki"bowiem nie ścierają, a tylko, moim zdaniem, wyglądają. Elementem ścierającym ma być cukier - tak zapowiada na opakowaniu producent i spełnia to założenie.
Peeling nakładany na sucho dobrze ściera, pozostawiając skórę miękką i wygładzoną. Jednak już użyty na mokro, staje się papką - parafina zawarta w kosmetyku w połączeniu z wodą tworzy nieestetyczną breje, która nie powoduje oczekiwanego efektu ścierającego, a jedynie lekko zmiękczający.
Minusem na pewno jest tez nieznośna tłustość peelingu Perfecty - użyty na sucho, pozostawia na dłoniach olejowy film, który jest bardzo drażniący. 
Nie zauważyłam na pewno efektów antycellulitowych, ale tych się nie spodziewałam, szczerze powiedziawszy:)
Zapach po użyciu pozostaje na skórze baaaaaardzo długo - dla mnie to minus, dla innych z Was, miłośniczek pomarańczy i wanilii z Perfecty na pewno to będzie duży plus.
Na pewno mogę polecić go miłośniczkom marki i słodkich zapachów (jeśli tylko nie boicie się lekkiej, albo i nawet mocno wyczuwalnej, chemii). Sama raczej do niego nie wrócę, choć wiem, że produkt ten ma wiele zwolenniczek.
Znacie peeling cukrowy antycellulitowy Perfecta SPA? Jakie macie z tym produktem doświadczenia?
Podzielcie się!

18 komentarze:

m.m. /smoky evening eyes/ pisze...

właśnie dosłownie przed sekundą go wykończyłam i mam identyczne odczucia - na początku - boski z czasem zaczął strasznie mnie drażnić - od zapachu, niefunkcjonalnego słoika, po tą okropną warstwę, którą pozostawia na skórze i której ciężko pozbyć się nawet żelem p/prysznic.

barwy.wojenne pisze...

Smoky - sprzedajmy im patent na opakowania 50 ml;)
Chyba tylko takie niektórym użytkownikom pozwolą nie zwariować i kupować peeling raz po raz;)

martaa-magdaa pisze...

oj dobrze wiedzieć na przyszłosć, czego nie kupować ;)

neokatrina pisze...

Oj ja bardzo go lubie,jest wydajny i ten zapach :) Choć wole peeling z biedronki który nie dość że jest tańszy to i lepszy.

barwy.wojenne pisze...

@marta-magdaa - a raczej, co sprawdzić przed zakupem;) bo może Tobie przypadnie do gustu:)
@neokatrino - własnie wiem, że niektórzy bardzo, ale to bardzo go lubią:) ja mam juz uraz, choć poczatkowo pokochała go mocno;) a te z Biedronki mogłyby być mniej wodniste, choc i tak uważam, że są fajne:)

zoila pisze...

Pachnie marcepanem? A to Daxowi się coś zapachy pokręciły, bo ja miałam wersję marcepanową, która pachniała kwiatkami... Może dam szansę temu :).
Fajnie ścierają te peelingi, ale strasznie tłuste to towarzystwo.
Aaa, przesyłka doszła (strasznie daleko miała), dziękować :D.

m.m. /smoky evening eyes/ pisze...

@ Barwy - dokładnie - na dwa, góra trzy razy będzie ok ;)

kruszynkakasia pisze...

dobrze, że się na niego nie skusiłam.

Ruda pisze...

Wanilia, bleee.

Fraise26 pisze...

Raczej sobie go odpuszczę... Strasznie nie lubię jak po peelingu zostaje tłusta warstwa na skórze.

Bella pisze...

Zamierzam kupić mimo wszystko :)

Atqa Beauty pisze...

Nie polubiłam się z tym peelingiem w ogóle. Dla mnie to tłusty głaskacz, a nie peeling :( Poza tym nie odpowiadał mi jego zapach, dla mnie chemiczny i natrętny. Męczę teraz masło do ciała z tej samej serii i już naprawdę mam dość tego zapachu :/

sweet life pisze...

O a wydawał mi się taki fajny:)Trudno nie kupie go:)

Paubia pisze...

Wolę peeling kawowy. ;)

nieszka pisze...

nie miałam go, jakoś mnie nie kusi ;)

Kama pisze...

Właśnie kończę pudełeczko i też do niego już nie wrócę. Szukam czegoś innego, lepszego. Zapach mi nie odpowiada.

De beauté pisze...

Ja mam fioła na jego punkcie, świetnie pachnie, sprawdza się dość dobrze, jednak na pupę używam o wiele lepszego ścieraka jakim jest peeling z Joanny. Nie uważam jednak, żeby jego zapach utrzymywał się długo na skórze, również mnie nie drażni. Jak dla mnie cudo!

Pozdrawiam :)

sauria80 pisze...

wstyd się przyznać, ale jeszcze nie używałam peelingu cukrowego ;/

Back to Top Najlepsze Blogi