9

Pachnąca Szafa - świeca Cedrowy Płomień

 
W ostatnich tygodniach opanował mnie istny szał na produkty zapachowe - kosmetyki LUSH, szminki i błyszczyki MAC i  w ogóle perfumy. Pragnąc jednak "altrusitycznie" podejść do zagadnienia zapachowego i wspaniałomyślnie podzielić się z domownikami nowo odkrytą pasją - kupiłam chwaloną na Wizażu świecę zapachową z Pachnącej Szafy. To taki chwilowy substytut Yankee Candle, na które od dawna już się czaję i czuję, że przyszedł czas na zamówienie kilku zapachów. Ale wracając do produktu Szafy... Kupiłam go w Superpharm - stoi tam okazałą szafa z produktami firmy (między innymi świecami zapachowymi, zapachami do szafy czy kadzidełkami). Cedrowy Płomień przypadł mi do gustu najbardziej z zapachów, które znalazłam w sklepie (podobał mi się też lawendowy, ale jednak nie tak bardzo jak ten). Cedrowy Płomień miał według zapewnień producenta pachnieć pomarańczą i cedrem, lecz u mnie wywołuje tylko skojarzenia z gumą Big Red o aromacie cynamonowym. A jako fanka cynamonu w kosmetykach i innych produktach, nie mogłam się oprzeć tej świecy. Niestety już pierwsze użycie uświadomiło mi, że wyrzuciłam pieniądze w błoto. Albo przynajmniej przepłaciłam - za tak małą świecę (na opakowaniu nie ma podanej wagi, jedynie czas palenia, ok. 36 godzin) zapłaciłam 16.99 złotego. To moim zdaniem wygórowana cena jak na produkt, który nawet nie wygląda nadzwyczajnie. Teraz już wiem, że tak nielubiane przeze mnie świece z Mydlarni odzyskają miejsce w moim domu - pachną równie delikatnie (czyli praktycznie wcale), a za dwukrotnie większą wielkość płacę mniej.

Oceny:
Pierwsze wrażenie 3/5
Jakość 10/20
Opakowanie 4/10
Cena 3/10

Średnia -3/6
 
Weronika

9 komentarze:

Magrat pisze...

ja z pachnącej szafy kupuję tylko saszetki konwaliowe i różane, do samochodu. Reszty nie probowałam ;)

Hexxana pisze...

Goraco polecam kadzidelka Slodki Cynamon oraz aromatyczne wody do prasowania-rewelacja!chociaz ja uwielbiam praktycznie wszystko z Pachnacej Szafy,mam totalnego swira na punkcie tego typu rzeczy:)

masterofalchemy pisze...

ja polecam świece z home & you, ślicznie pachną nawet gdy się nie są zapalone : )

Hexxana pisze...

W Home&You to moglabym zamieszkac:D

xDOMINIKAx3 pisze...

Szkoda, że Ci nie podeszła ta świeca. Ja miałam z Pachnącej Szafy saszetkę do torebki i powiem Ci, że byłam zadowolona. Zapach bardzo ładny i dosyć intensywny. :)

Zapraszam do mnie. :)
http://xdominikax3.blogspot.com/

skarbek pisze...

Przynajmniej wiem,że nie warto kupować, bo też miałam na nią ochotę;) Jestem maniaczką pachnących świec,kupuję a otem żal mi zużywać;pp

Shopaholic dream pisze...

przez zakupem uratuje mnie fakt, ze nie ma u mnie SP;)
ale skoro nie jest ona taka rewelacyjna...
to i nic nie trace:);)

Shpilka pisze...

A mnie zapachowe świece są zbyt mało zapachowe ;) wolę do kominka wlać parę kropli olejku eterycznego - to jest dopiero woń! Na cały dom :) polecam serdecznie :) no i kadzidełka ;D ach zapachowcem jestem niesamowitym, w pomieszczeniu MUSI ładnie pachnieć :D

Basia pisze...

Od dawna zastanawiałam się, czy skusić sie na świeczki z tej serii, ale i wygląd i zapach tych które oglądałam nie przypadał mi do gustu. No i cena.

Co do Home & You to wypróbowałam narazie 4 świeczki i jak dla mnie słabo pachną, jedna była intensywna jednak jej zapach mi nie odpowiadał, Cherry i chyba Herbata Zielona dość słabo pachną, natomiast Vanilli wogóle nie czuje.

Polecam za to świeczki z Oriflame, oryginalne zapachy i dość intensywne, narazie mój favoryt.

Ostatnio próbuje też świeczki z Body Shopu, z trzech które próbowałam (Green Tea & Lemon, Jolly Orange i Cranberry Joy) gorąco polecam tą ostatnią.

Back to Top Najlepsze Blogi