5

L'Oreal - Elnett Satin

L'Oreal - Elnett Satin (ok. 17zł za 250ml) to lakier do włosów bez zapachu, dający bardzo mocne utrwalenie. Jest to jedna z kilku wersji legendarnego lakieru Elnett, który znany jest ze swojego unikalnego mikrodyfuzora, lekkiej formuły i dobrego utrwalenia.
Opakowanie mi się podoba, bo przywodzi mi na myśl stare żurnale. Jest czytelne, poręczne, lakier bardzo łatwo się wypsikuje, bo spust rozpylacza działa bardzo łatwo i lekko.
Ta wersja miała być bezzapachowa, ale nie jest. Najlepiej świadczy o tym reakcja mojego chłopaka, który nawet z zamkniętej łazienki, siedząc w drugim pokoju czuje od razu, że właśnie używam lakieru i od razu otwiera wszystkie okna. Mi natomiast ten zapach nie przeszkadza, nie jest duszący, wręcz wydaje mi się ładny i kojarzy mi się trochę z wodą utlenioną. Zapach co prawda znika na włosach po jakimś czasie, ale podczas aplikacji czuć go mocno i wyraźnie.
Formuła jest naprawdę lekka, musiałabym nałożyć chyba tonę, żeby być w stanie skleić sobie włosy, co jest niesamowitym plusem i niemal unikalną cechą produktu. Naprawdę lubię używać bardzo dużo lakieru, bo mam obsesję na punkcie oklapniętych włosów. Tu spełnia się też kolejna obietnica producenta - lakier bez względu na to, jaką ilość wpakuję sobie na włosy, zawsze daje się łatwo wyczesać. Można to zrobić nawet palcami, bo pasma nie przyklejają się do siebie i nie są tak sztywne, że mam wrażenie, że mogą złamać się na pół.
To powinno być bardzo mocne utrwalenie, ale obawiam się, że za cenę elastycznej fryzury płacimy właśnie trwałością. Lakier z pewnością nie nadaje się do jakichś bardziej skomplikowanych upięć, ale jest świetny do „naturalnych”, „potarganych” i innych tego typu fryzur. Przy nich utrwalenie jest w porządku i nadal czujemy, że włosy poruszają się razem z nami :). Fryzura zaczyna się „rozłazić” mniej więcej po 4 godzinach, maksymalnie 5. Dlatego właśnie nie polecam tego lakieru do koków, wymyślnych warkoczy i innych tym podobnych, bo na pewną znajdą się jakieś niesforne kosmyki!
Produkt jest na pewno godny uwagi i chętnie przetestuję całą serię.

Oceny:
Pierwsze wrażenie 4/5
Jakość  16/20
Opakowanie 9/10
Cena 7/10

Końcowa +5/6


5 komentarze:

cammie pisze...

Najbardziej lubię czarną wersję tego lakieru:)
Teraz kupiłam jakiegoś okropnego tafta ... Skleja włosy, że hej ;)))

Shopaholic dream pisze...

to coś mi się wydaje, że się nim zainteresuje:) każdy lakier, który miałam sklejał mi włosy i robił taką skorupe:/ a jak rozczesze się włosy to niestety fryzury brak i tony włosów...

Shpilka pisze...

Masz racje opakowanie jak z żurnali bardzo ładne, mi się podoba :) też na co dzień lubię taki lekki efekt, nie sklejonych włosów :) Ja lubię Welle ;) i sobie chwalę :) ostatnio zdradzam z Isaną w plastikowym opakowaniu, swojego KWC jeszcze nie znalazłam :P

Iwetto pisze...

Do mnie niestety nie przemawia ;) miałam czarną wersję i przeszkadzało mi wszystko, a szczególnie zapach ;)
Buziaki :*

Uroocza pisze...

Ja mam czerwona wersje i ma okropny zapach :( i działanie praktycznie żadne :(

Back to Top Najlepsze Blogi