19

MAC - szminki, wybór kolorów i wykończeń

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam wybór wykończeń pomadek firmy MAC i zaprezentować wybór kolorów, które sama posiadam. Mam nadzieje, że choć trochę pomoże Wam to w wyborze przy ewentualnych zakupach. 
Robiąc dziś przegląd swoich pomadek, zauważyłam, że, sama nie lubiąc ciemnych kolorów, mam ich w kolekcji przeważająca liczbę. Pewnie jest to w dużej mierze związane z kompulsywnym zakupoholizmem;) do którego bez bicia się przyznaję. Na szczęście już za półtora miesiąca stan posiadania się lekko zmieni, bo MAC wprowadza kolekcję pasteli - Quite Cute. Wtedy też pewnie dodam nowe nabytki.
Ale wracając do głównego tematu - pomadek - to właśnie te z MAC-a są moimi ulubionymi. Nie ma bowiem koloru, jakiego nie mogłabym w ich salonie znaleźć (lub, w przypadku, gdy to kolor z gamy PRO, kupić za jakiś czas, gdy jakaś dobra dusza się nade mną zlituje i poratuje kartą;)). Tak więc mogę wybierać z całej gamy kolorystycznej - od szminek praktycznie białych do czarnej, w międzyczasie przeskakując przez kilkadziesiąt odcieni czerwieni czy różu. Nawet, wydawałoby się, nudny nude w MAC-u zyskuje nową barwę - odcieni jest kilkanaście. Ale nie same odcienie są tu decydującym argumentem za wydaniem prawie 80 złotych na pomadkę - MAC znany jest z różnych wykończeń szminek, które pozwalają nam sprawić, że usta za każdym razem wyglądają odmiennie, mimo tego, że szminka ma prawie identyczny odcień.
Kolejnym plusem tych pomadek jest ich trwałość - może nie taka jak w nowej formule Prolongwear, gdy pomadka "nie schodzi" przez 6-8 godzin - ale i tak bardzo duża, bo do 5-6 godzin bez jedzenia i picia, zaś około 2,5-3 z piciem i jedzeniem.
Szminki te lubię też ze względu na klasyczny wygląd opakowań, choć i tym z limitowanych kolekcji nie jestem się w stanie oprzeć:) No i uwielbiam ich waniliowy zapach. MACi to takie kolorowe ciasteczka, które zaostrzają apetyt na zabawę makijażem!

Pierwsze opisane wykończenie to AMPLIFIED, charakteryzujące się dużym kryciem, lśnieniem na ustach i kremową konsystencją. Tych szmienk mam zresztą najwięcej - chyab z powodu urzekajacych kolorów, na które trafiam.

Od lewej: Dark Deed, Dark Side, Ramblas Red, Heartless, Kanga Rouge, Impassioned, Full Fuchsia, Show Orchid, Violetta
Dark Deed - to szminka z kolekcji Venomous Villains, seria Maleficent (postać ze Śpiącej Królewny) - to kolor ciemnokrwisty z domieszka czerni i brązu. Kolor zdecydowany, mocny, doskonały na wieczór i pasujący do stylu lat 20.
Dark Side - szminka z kolekcji permanentnej, kolor czerwonego wina z domieszką czerni. Kolor "łatwiejszy" niż Dark Deed, ale i tak dla odważnych;)
Ramblas Red -  kolekcja Euristocrast, czysta czerwień złamana domieszka wina. Kojarzy się z Hiszpanią, jak sama nazwa wskazuje.
Heartless - kolekcja Venomous Villains, seria Cruella de Ville, czerwień z lekką nutą pomarańczu, która nie wybija się na pierwszy plan, kolor klasyczny, stonowany mimo wyrazistości.
Kanga Rouge - z kolekcji Dame Edna - zimna czerwień z domieszka błękitu (na zdjęciu słabo widoczne). Klasyka i ideał;)
Impassioned - żywy, ostry róż z domieszką czerwieni i pomarańczu, kolor PRO. Super kremowa i mocno kryjąca. Szminka idealna na lato.
Full Fuchsia - kolor fuksji. Dostępna w gamie PRO, kolor na lato, zdecydowanie mocny i napigmentowany. Kolor ciepły.
Show Orchid - fuksja złamana błękitem, kolor z gamy PRO, jeden z moich ulubionych róży.
Violetta - szminka urzekająca fioletem, odcień ciepławy, bez zbytniej domieszki inny barw. Kolor dostępny w gamie PRO.
Kolejne wykończenie to FROST - charakteryzujące się nadaniem ustom efektu zmrożenia, często szminki te mają mieniące drobinki, ale niezbyt nachalne.Szminki te są mocno kryjące, ale nie tak jak Amplified.
  
Od lewej - Hipster, Pomposity, Purple Rite, Strayin.


Hipster - kolekcja na jesień 2009, niedostępna w Polsce. Kolor jagodowy z domieszka burgundu. Kojarzy  się z karnawałem i świętami;)
Pomposity - ciemnomalinowy, opalizujący na niebiesko i fioletowo, kolor stricte dyskotekowy,a le  w dobrym znaczeniu tego słowa!
Purple Rite - kolekcja Style Warrior, róż z domieszką palonej lawendy, kolor zimny. W opakowaniu przepiękny, ale na mnie nie działa. Sama nie wiem, po co kupiłam;)
Strayin - kolekcja Hello Kitty - zimny róż, duże domieszki błękitu, kolor przepiękny. Kolor jak dla lalki.

DAZZLE LIPSTICK to szminki z dużą domieszką brokatu, lekko kryjące i nietrwałe, ale pomagające w kreowaniu pięknego makijażu ust. Podobna formułę miał kiedyś Dior.
Wham i Liquid Lurex
Wham - brązowa czerwień z domieszką złotego i rdzawego glitteru. Kolor doskonały na późne lato, wczesną jesień. 
Liquid Lurex - mój HIT! i must have! Szminka, której na początku nie zauważałam, okazałą się mistrzem świata! tylko szkoda, że pochodzi  z kolekcji limitowanej, a na aukcjach kosztuje 40$. Kolor żółty przełamany złotem i szarością, opalizuje na zielono! Ma domieszkę srebrnego i rdzawego mikrogliteru. Jeśli gdzieś znajdziecie, kupujcie!!! (Serio!)

Szminki Mattene - nie ma ich w sprzedaży ciągłej, często można je upolować z kolekcjami jesiennymi. Szminki matowe, mocno kryjące, mega napigmentowane. 
Kirsch i Rapturous 
Kirsch - idealna wiśnia, kolor ciemny, zdecydowanie jesienny. Z lekką domieszką gorzkiej czekolady. Idealny do makijazu na lata 20.
Rapturous - kolor jagód i wina, przyjemna, tajemnicza czerwień. Jedna z moich ulubienic;)

Wykończenie LUSTRE oferuje efekt podobny do błyszczyka - lekkie nadanie koloru ustom i nawilżenie. Świetne dla wielbicielek szminek, które nie lubią mieć na ustach niczego lepkiego i mocno kolorowego.
Lustrous Mauve i Hug Me!
Lustrous Mauve - połączenie różu, lawendy i szarości. Kolor intrygujący i oryginalny, piękny, ale jednak nadający ustom lekko "trupi" wygląd. I tak polecam wielbicielkom oryginalnych pomadek.
Hug Me! - beżowo-różowo-herbaciany nudas , na zdjęciu wygląda mocno, ale  w rzeczywistości pasuje do lekko każdego bladziocha! Nie jest to typowy nude kolor, gdyż jednak nadaje lekki odcień różu.

Wykończenie SATIN przypomina mat, ale lekko jednak połyskuje. Szminki satynowe są według mnie eleganckie. Minusem jest mały wybór jasnych kolorów.
Film Noir i Cyber

Film Noir to szminka koloru brązowo-burgundowego, z lekkimi refleksami krwistej czerwieni. Kolor godny wampa (lub wampira)!
Cyber - ciemnofioletowa purpura. Moja pierwsza szminka z MAC-a. Kolor gotycki, dla wielbicielek Castle Party;) 

MATTE to krycie mocne, matowe. Szminki najbardziej klasyczne, ale niestety tez najbardziej wysuszające usta. Nie można mieć przy nich odstających skórek, bo ich "nie wybaczają". 
 Russian Red

Russian Red to hit MACa! Jeden z najbardziej klasycznych, pasujących wszystkim niemalże kolorów. Czerwień idealna. Ta szminka jest kultowa i ma swoje sławne wyznawczynie;), między innymi Madonnę czy Ditę von Teese.

Przy nowych nabytkach na pewno podzielę się wrażeniami.
Czy Wy też używacie pomadek tej firmy?  A jeśli nie, to jakich? No i jakie polecacie?:)

19 komentarze:

aki pisze...

moją pierwszą i ostatnią szminką MAC był Cyber właśnie. kochałam kolor, ale nie znosiłam jej, bo miała tendencję do złażenia w najmniej odpowiednim momencie, przez co jedynym wyjściem było spoglądanie w lusterko co pięć minut. chyba przełamię mą nienawiść do marki i zapoluję na Russian Red.
pozdrawiam ;)

kosodrzewina pisze...

Jestem zakochana w odcieniu show orchid i violetta, choć wiem, że nie pasują one do mnie zupełnie ;)

kasiaj85 pisze...

Mniam mniam jak ja uwielbiam takie posty!!! :)) bardzo pokaźna kolekcja :) chyba się kiedyś pokuszę o podobne zestawienie, jeśli nie będziesz miała nic przeciwko! :)

widzę że Twoim ulubionym wykończeniem jest Amplified - podzielam! stosunkowo niedawno je odkryłam ale ubóstwiam! :) za trwałość i nasycenie koloru i to ze jedno pociągnięcie i makijaż ust gotowy :))

A żeby robić zakupy w PRO nie trzeba karty :) tylko bez karty nie ma zniżki, ale wejść i kupić może każdy :)

barwy.wojenne pisze...

@Aki - Russian polecam z czystym sumieniem. A jeśli nadal masz Cyber, kup sobie kredkę do ust (w MAC jest odpowiednia Currant), wtedy nie ma bata, by zeszło;)
@kosodrzewina - do mnie też i co z tego?;) ubóstwiam takie kolory, więc kupuję:) poza tym nie ma czegoś takiego jak "nie pasuje":) ważne, by Nam było dobrze:)
@Kasia - proszę bardzo, chętnie zobaczę, co mi jeszcze potrzeba;) Wiem, że każdy może wejść i kupić, za granicą jest taniej,a le i tak jak mam możliwość mieć o 30-40% taniej, to korzystam i czekam:) Poza tym wiem, że u nas pewnie jeszcze przez 20 lat PRO nie będzie. Z Amplifidami tak jakoś wyszło - kolory mi najbardziej pasują:) bardzo lubię mattene, ale ich jak na lekarstwo. Cierpię na Bing teraz, a nigdzie nei mogę dorwać;)

kokosowa-panna pisze...

Nie znalazłam wśród nich kolorku dla siebie...wszystkie jakieś takie bardzo intensywne. Ja wolę delikatniejsze kolory.

Skonfundowana Panna pisze...

Wow! ;)
Imponująca kolekcja!
Mi jak najbardziej recenzja się przydała, ponieważ za jakiś czas po raz pierwszy będę się do Mac'a wybierać i jeszcze bardziej jestem przekonana, że wykończenie Lustre będzie najlepsze dla mnie.

kobiecewariacje pisze...

Kolekcja bardzo duża. A używasz pomadek tylko z MAC czy innych?

barwy.wojenne pisze...

@kokosowa - rozumiem:) ja lubię zaszaleć, a jak chce kupić coś spokojnego, to nigdy się nie udaje...
@Skonfundowana - polecam, lustre jest super jako "błyszczyk w szmince". Jesli lubisz kolory, to i w tym wykończeniu można poszaleć:)
@kobiecewariacje - tak, innych tez używam (np. Inglota, Avonu, Diora czy Golden Rose), ale jakość MAC przebija wszystko. Choć na przykład bardzo lubię tez avonowską szminkę sprzed wielu lat w kolorze Romance. A tak w ogóle, to wole błyszczyki;)

cammie pisze...

Masz tego trochę :))) Zadziwiająca kolekcja jak na kogoś, kto nie lubi mocnych kolorów na ustach. Ale ja nie rzucę kamieniem ;)))

maus pisze...

calkiem konkretny zbiorek :))

barwy.wojenne pisze...

@Cammie - :) no, troszkę tego jest,a le zawsze można chcieć (mieć) więcej;) a co do kolorów, cóż, nie lubię u siebie,a le szminki mieć wypada;) (może mi się odwidzi, a wtedy nie wydam od razu majątku)
@Maus - wiem, choć jeszcze mnie korci, by zrobić zakupy

Zzielona pisze...

Te szminki z MAC są ekstra! Kiedyś dziewczyna, która maluje mi modelki pomalowała również i mnie taką koralową... Piękna była! Chyba kiedyś sobie taką sprawię ;).

A tak poza tym to...
Zostałaś wyróżniona w moim tagu:
http://kobietamowi.blogspot.com/2011/02/tag-versatile-blogger.html

vexgirl pisze...

Zostałaś oTAGowana :)
http://vexgirl.blogspot.com/2011/02/tag-versatile-blogger.html

Idalia pisze...

boska kolekcja! mam pytanie: czy ramblas red i rapturous to chłodne odcienie? Strayin świetny :-)

barwy.wojenne pisze...

@zzielona - dziekuję:* a co do szminek - koniecznie! bo kolor dla siebie z pewnością znajdziesz:)
@Vex - :*
@Idalia - tak, są bardziej chłodne (lekki błękit przebija), oba to kolor wina. Tylko niestety oba to limitowanki (chyba na all były ostatnio)

Morena pisze...

tak pokaźnego i fajnego to pewnie prędko się nie dorobię. Zazdroszczę ;)

http://87morena87.blogspot.com/

kobiecewariacje pisze...

o tagowałam Cię i gorąco zapraszam do zabawy:*:)

Let's Talk Beauty pisze...

russian red- jedna jedyna<3

krzykla pisze...

Ja dopiero zaczynam moją przygodę ze szminkami MAC ale już pokochałam Mattene i Pro Longwear.

Back to Top Najlepsze Blogi