18

Original Source - żel pod prysznic Raspberry & Vanilla Milk

Zgodnie z wczorajszą obietnicą recenzja żelu pod prysznic Raspberry & Vanilla Milk marki Original Source. 
Od razu zdradzę Wam, że żel ten został moim ulubieńcem z gamy produktów pod prysznic OS. A czemu? To bardzo proste - zakochałam się w jego zapachu. Nie mogło stać się inaczej, bo kocham zapachy "spożywcze", a Raspberry & Vanilla Milk doskonale uzupełnia gamę produktów marki z tej półki (oprócz Raspberry & Vanilla Milk, zaliczam do "spożywki" żel Lemon & Tea Tree, który kojarzy mi się z cytrynową tartą z cukrem, oraz płyn do kąpieli Chocolate& Mint, na którego cześć pisałam już peany).
Co do zapachu Raspberry & Vanilla Milk to na początku nie mogłam zlokalizować w głowie odpowiedniej szufladki - początkowo był to zapach lodów waniliowych z polewą malinową, potem zapach budyniu waniliowego, aż wreszcie - w trakcie kąpieli - zrozumiałam, że to zapach... malinowych pianek (marshmallows). To zapach dzieciństwa dla mnie - tych najbardziej radosnych chwil w ciągu lata, kiedy biegałam po podwórku i zajadałam pianki:) Zresztą do dzisiaj mam do nich sentyment i pewnie podczas dzisiejszych zakupów zrobię sobie przyjemność i kupuję opakowanie (a to pewnie pokażę Wam w recenzji mydła w płynie). Na razie tortowo-piankowy bonus:
źródło: http://29.media.tumblr.com/c16jNNaGso5avqoqDfrX0Nfuo1_500.jpg
Co do właściwości myjących - są tak samo dobre jak w przypadku innych żeli OS. Skóra po użyciu jest czysta i delikatna w dotyku. Nie wysusza skóry, choć też i nie nawilża. 
Zapach na ciele utrzymuje się na skórze do kilku godzin, po początkowej intensywności, zanika powoli.
Zapach tak mi się spodobał, ze nie mogłam się powstrzymać, by użyć żelu jako płynu do kąpieli. Eksperyment uważam za udany - może woda nie zabarwiła się na żaden kolor, ale pianka powstałą i utrzymywała się przez całą kąpiel. I tu mam jedyny zarzut wobec producenta - czemu nie zdecydował się na płyn do kąpieli o zapachu Raspberry & Vanilla Milk. Moim zdaniem stałby się równie wielkim hitem jak Chocolate& Mint. Poza tym nie widzę słabych stron tego produktu.
Za 250 ml zapłacimy 9,90 złotego. Nie jest to mało, ale chyba jeszcze nie widziałam w Rossmannie produktów OS w pełnej cenie - zawsze bowiem były na nie jakieś promocje. Dla tych, którzy lubią promocje, ważna informacja - w dniach 10 – 24 listopada kupując w drogeriach Rossmann dowolny produkt Original Source - drugi otrzymasz z kasy GRATIS! I co Wy na to?
Co myślicie o nowej odsłonie żeli Original Source? Który z dotychczasowych produktów podbił Wasze serca i łazienki?
Podzielcie się!
Zapraszam Was również do wzięcia udziału w rozdaniu NOWYCH kosmetyków Original Source (w tym testowanego żelu).

18 komentarze:

redhead pisze...

Mi się kojarzy najbardziej z chupa-chupsem o smaku truskawek ze śmietaną. :)

barwy.wojenne pisze...

o:) o tym nie pomyślałam;) ale racja, bo na początku jest taki kwaskowaty:) i jeszcze może deserek z Koroną truskawkowy...;)

sauria80 pisze...

wygląda smakowicie ;p

Hexxana pisze...

Dla mnie to budyn waniliowy z ogromna iloscia malin:))
Zadowolona z niego jestem i tez marzy mi sie plyn do kapieli z tej serii:)))

Wyznania Kosmetykoholiczki pisze...

Mnie niestety te żele nie zachwyciły.

barwy.wojenne pisze...

@saurio - i jest:D
@Hexxano - no ba, to produkt idealny an podwieczorek;) a płynu pożądam!!!!
@Wyznania Kosmetykoholiczki - też sie spotkałam z takimi opiniami, tylko nikt mi nie tłumaczył czemu:) ja je uwielbiam za zapach i mocna pianę po prostu:)

Bzeltynka pisze...

brzmi swietnie, uwielbiam jedzeniowe zapachy kosmetyków :)

barwy.wojenne pisze...

@Bzeltynko - po Spiced Pumpkin z TBS (którego już nie ma pewnie:( ) to mój jesienny faworyt!!!

Wyznania Kosmetykoholiczki pisze...

Po pierwsza nie odpowiada mi szata graficzna (co oczywiście jest bardzo, bardzo indywidualną sprawą :), ale ja mam małego świra na punkcie opakowań i zazwyczaj kupuję oczami, a później nosem :) po drugie żaden z wąchanych żeli nie zachwycił mnie swoim zapachem, tak abym zapragnęła mieć go w swojej łazience :). Nie wykluczam jednak jego zakupu. Dużo bardziej odpowiadają mi żele Dove, Nivea, Palmolive lub TBS.

barwy.wojenne pisze...

@Wyznania Kosmetykoholiczki - to już rozumiem.... w ogóle OS wydaje się być produktem dla mężczyzn (patrz: ich polska strona). Czytając to, co napisałaś widzę, że jestem zwolenniczka klasyki:D i kremowości:D może ten nowy Ci "posmakuje";)

a co do Twoich wyborów, to ja też bardzo lubię TBS... (a najwiekszy sentyment mam do serii Originals)

Mooncat pisze...

Nie wiedziałam, że Original Source są w Rossmanie. Napewno kupię któryś z żeli :).

vixen pisze...

Fajna promocja, chyba się skuszę i skorzystam :D

marchewka pisze...

zapachy tych żeli są fajne, ale są one nie wydajne ;/

Lady In Purplee pisze...

Zapach brzmi bardzo kusząco :D

Na Krawędzi pisze...

kusi!:)

Beauty Wizaz pisze...

bardzo fajne połączenie zapachów :)

ilovemakeup pisze...

smaczna sprawa:)

Agnieszka pisze...

zapach musi być powalający ;) lubie takie połączenie, a oobrazek z tortem piankowym wzbudził we mnie apetyt na coś slodkiego ;)

Back to Top Najlepsze Blogi